Sąd skazał go na trzy i pół roku więzienia za udział w pacyfikacji kopalni "Wujek". Dzisiaj miał stawić się w areszcie. Niestety, wczoraj ciało Edwarda Ratajczyka, byłego zomowca, znaleziono w mieszkaniu w Sosnowcu. Nie miał kłopotów ze zdrowiem, na nic się nie uskarżał. Czy była to naturalna śmierć? Dowiemy się po sekcji zwłok.
Z relacji kobiety, z którą mieszkał Edward Ratajczyk, wynika, że mężczyzna zmarł w łóżku. Na jego ciele nie znaleziono żadnych obrażeń - poinformowało radio RMF FM. Policja nie chce się wypowiadać na temat ewentualnych przyczyn zgonu, zanim nie otrzyma raportu z sekcji zwłok.
54-letni były zomowiec jest jednym z pierwszych prawomocnie skazanych za pacyfikację kopalni "Wujek". Wyrok zapadł w czerwcu tego roku. Od tego czasu Ratajczyk czekał na wolne miejsce w areszcie.
>>>Przeczytaj więcej o wyroku sądu w sprawie pacyfikacji kopalni "Wujek"
W tym samym procesie skazany został także były dowódca plutonu specjalnego ZOMO Romuald Cieślak - wyrok 6 lat więzienia - oraz 13 jego podwładnych - wyroki od 3,5 do 4 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|