Obok „Je…ć PiS” na transparentach deklarują za Kantem: „Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie”. I zauważają, że od tego, co się wydarzyło, nie ma odwrotu, bo „Annuszka już rozlała olej”. Kim więc są i czego chcą?
mówi ironicznie Kuba, student Politechniki Warszawskiej. Zgadza się na rozmowę pod warunkiem, że nie padnie ani słowo o tym, jak zepsute i zdemoralizowane jest jego pokolenie. OK, zgoda. – opowiada. Ostatnie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji spowodowało, że wyszedł na ulicę.
dodaje Wiktoria, która przysłuchuje się rozmowie. Dlatego od momentu ogłoszenia orzeczenia TK w sprawie ustawy o planowaniu rodziny są razem na ulicach. Co drugi dzień przygotowują transparenty z nowymi hasłami. Bo transparenty szybko się zużywają. Dosłownie – od deszczu, wiatru i przeciskania się w tłumie – i w przenośni, bo uznali, że muszą reagować na to, jak protesty komentują politycy. Ostatnio usłyszeli diagnozę swojego zdziczenia: wszystko przez to, że zostali wychowani przez media III RP i ich autorytety. To dlatego wartości, o których naucza Kościół, są dla nich niezrozumiałe. – mówi Wiktoria.
CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>