Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczna wojna o hymn UE w Białymstoku. Śledztwa nie będzie

25 stycznia 2021, 13:14
[aktualizacja 25 stycznia 2021, 13:14]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Białystok
<p>Białystok</p>/ShutterStock
Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa związanego ze sporem o próbę odtworzenia hymnu UE z wieży budynku Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dyrektora tej placówki złożył prezydent miasta.

Hymn UE z wieży ratusza - siedziby Muzeum Podlaskiego w Białymstoku - miał być odegrany z inicjatywy magistratu w południe 10 grudnia - obok miejskiego hejnału odtwarzanego codziennie. Chwilę później przy ratuszu, na Rynku Kościuszki, rozpoczynała się bowiem konferencja prasowa m.in. władz Białegostoku, która była apelem samorządowców do rządu ws. unijnego budżetu.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski rozpoczynając spotkanie z mediami określił mianem "skandalu" fakt, że z wieży ratusza nie zabrzmiała "Oda do radości". Mówił, że miasto zwróciło się z prośbą do dyrekcji muzeum, by odegrać i hejnał, i odę; 10 grudnia nie zabrzmiał jednak żaden z tych utworów.

Dyrektor muzeum Waldemar Wilczewski przyznał, że nie zezwolił na odtworzenie z wieży ratusza innego utworu, niż miejski hejnał.  - napisał w wydanym wtedy oświadczeniu.

Służby prasowe prezydenta miasta - powołując się na informacje Centrum Usług Informatycznych Urzędu Miejskiego w Białymstoku - przekazały, że pracownik muzeum nie chciał najpierw wpuścić pracownika urzędu do budynku tej instytucji, a następnie powiedział, iż nie ma zgody na emitowanie innych treści niż hejnał miasta. Ostatecznie - na kilkadziesiąt sekund przed godziną 12 - wyłączony został prąd.

Zawiadomienie do prokuratury

Następnego dnia prezydent Truskolaski skierował zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez dyrekcję muzeum przestępstwa m.in. przekroczenia uprawnień.  - mówił wówczas dziennikarzom.

Zawiadomienie dotyczyło m.in. podejrzenia uniemożliwienia wykonywania obowiązków służbowych przez prezydenta miasta, ale też uniemożliwienia skorzystania z własności miasta, jaką są urządzenia do odtwarzania hejnału miejskiego zlokalizowane na wieży ratusza. W zawiadomieniu była też mowa o możliwości narażenia bezpieczeństwa pracownika magistratu, który był na wieży, do której prowadzą schody, w momencie, gdy zniknęło zasilanie elektryczne.

Zawiadomienie trafiło do Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe, która - po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego - odmówiła wszczęcia śledztwa. Oceniła bowiem, że nie ma znamion czynów zabronionych, o których jest mowa w zawiadomieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj