Portal Onet.pl poinformował w lipcu, że prokuratura w Gdańsku prowadzi śledztwo w sprawie handlu podrabianymi dyplomami ukończenia studiów, a główny podejrzany, naukowiec Zbigniew D., przyznał się do winy. Poinformowano, że w jego telefonie odnaleziono też zdjęcia świadectw i dyplomów wystawionych na nazwiska czołowych polskich piłkarzy. Śledztwo gdańskiej prokuratury i tamtejszej Komendy Wojewódzkiej Policji przedłużono do końca października br.
" – napisał portal.
Uczelnia zaprzecza
W oświadczeniu opublikowanym na stronie łódzkiej Uczelni Nauk Społecznych tezom artykułu z Onetu. - napisano. Podkreślono, że UNS dochowuje wszelkiej staranności w kształceniu na studiach licencjackich, magisterskich, a także podyplomowych.
- czytamy w oświadczeniu UNS.
MEN zwrócił się do Uczelni Nauk Społecznych z informacją o przekazanie wyjaśnień w tej sprawie.
"Zwrócimy się do prokuratury o informacje"
- czytamy w informacji biura prasowego resortu. MEN poprosiło w odpowiedzi uczelnię o przedstawienie, jakie z deklarowanych działań uczelnia podjęła i jakie są ich efekty, a także zapytało o ewentualne inne, dalsze działania władz uczelni w tej sprawie.
- poinformował resort. Ministerstwo podkreśliło, że nie podejmuje obecnie innych działań wobec uczelni.
Z wcześniejszych informacji z resortu wynika, że ministerstwo wyjaśnia kwestię prawidłowości wydawania dyplomów przez uczelnię. Z kolei sprawą ewentualnego fałszowania dyplomów oraz obrotu fałszywymi dyplomami - zajmuje się prokuratura.
MEN zapytane przez o skalę problemu w wydawaniu dyplomów poinformowało, że. Jednocześnie zaznaczyło, że zgodnie z przepisami w przypadku uzyskania informacji o nieprawidłowościach w wydaniu dyplomu ukończenia studiów, wyłącznie rektor uczelni jest uprawniony do podjęcia kroków zmierzających do stwierdzenia nieważności nieprawidłowo wydanego przez uczelnię dyplomu. Natomiast minister, w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa, może podejmować działania mające na celu zobligowanie rektora do podjęcia stosownych działań, mających na celu przywrócenie funkcjonowania uczelni zgodne z prawem.
MEN poinformowało, że - zgodnie z przysługującymi ministrowi uprawnieniami nadzorczymi - w przypadku potwierdzenia, że uczelnia lub założyciel narusza przepisy prawa, minister może wezwać do zaprzestania tej działalności i usunięcia naruszenia, określając termin usunięcia naruszenia, a w przypadku niezastosowania się do ww. wezwania minister może nakazać założycielowi likwidację uczelni.
wskazuje MEN.