Dziennik Gazeta Prawana logo

Bitwa Polki z Bułgarami o skradzione dzieci

29 maja 2009, 19:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bitwa Polki z Bułgarami o ukradzione dzieci
Bitwa Polki z Bułgarami o ukradzione dzieci/Inne
Bili ją pięściami, gryźli i dusili. Tak Polka, która chciała zabrać od bułgarskiego eks-męża swoje dzieci, została potraktowana w jego rodzinnej wsi. Gdyby nie policja - która miała pomóc kobiecie wyegzekwować sądowy wyrok przyznający jej skradzione rodzeństwo - skończyłoby się linczem.

Po roku sądowej batalii bułgarski sąd przyznał Polce prawo do dwójki jej dzieci. Rodzeństwo w kwietniu 2008 roku do Bułgarii wywiózł były mąż kobiety. Kiedy jednak matka w asyście urzędników udała się po dzieci została zaatakowana przez tłum. Pogryzionej i pobitej kobiecie udało się odebrać tylko córkę.

>>>Zobacz bitwę Polki z rodziną bułgarskiego eks-męża

W Asenowgradzie, miejscowości w centralno-wschodniej Bułgarii, doszło do bitwy o dzieci. Maluchy mają podwójne polsko-bułgarskie obywatelstwo. 7-letni Paweł i 9-letnia Nikoleta od roku mieszkają w Bułgarii wraz z ojcem Todorem Wasiljewem. W poniedziałek, decyzją bułgarskiego sądu, rodzeństwo miało trafić pod opiekę matki z Polski. .

"Ojciec dzeci już był przygotowany na jej przyjazd. Zebrał sobie pokaźną grupę pomocników wśród rodziny i sąsiadów i zaatakował kobietę i urzędników" - mówi nam konsul Wojciech Gałązka.

Polka przyjechała wraz z polskim konsulem, tłumaczką, przedstawicielką ministerstwa sprawiedliwości Bułgarii, sędzią wykonawcą, psychologiem i osobą z opieki społecznej - podaje tvn24.pl. Kiedy matka próbowała odebrać swoje dzieci, doszło do walki. mówi Gałązka. "Policja nie dała rady zapanować nad sytuacją" - przyznaje konsul.

Starsza kobieta ugryzła też towarzyszącą matce koleżankę. Mimo to urzędnikom udało się wsadzić do samochodu dziewczynkę. . Zamieszanie trwało prawie dwie godziny. W końcu delegacji udało się wyrwać z pułapki.

Kobieta wczoraj przyleciała do Polski. "Lekarze ocenili jej stan jako zagrażający zdrowiu, chciała jednak jak najszybciej wrócić do ojczyzny" - dodaje konsul. "Bardzo martwi się o swojego syna. Podejrzewamy, że jest gdzieś u rodziny ojca. Jednak na razie policji nie udało się go odnaleźć".

Tragiczna sytuacja zaczęła się na Wówczas matka zwróciła się o pomoc do polskich służb dyplomatycznych w Bułgarii. Rozpoczęła się prawno-sądowa batalia. Mimo dwóch wyroków sądowych przynających opiekę nad dziećmi, Polce nie udawało się ich wyegzekwować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj