Dziennik Gazeta Prawana logo

Bułgarzy o Polakach: Porywacze dzieci!

31 maja 2009, 22:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bitwa Polki z Bułgarami o ukradzione dzieci
Bitwa Polki z Bułgarami o ukradzione dzieci/Inne
Walka Polki o dzieci uprowadzone przez jej bułgarskiego męża to już w Bułgarii problem polityczny. Kobiecie udało się odzyskać tylko córkę. Na pomoc ojcu rzucili się politycy, przed polską ambasadą w Sofii przemaszerował w niedzielę ponad 200-osobowy tłum skandujący "Porywacze!".

Bułgarzy tysiącami podpisują też petycję do polskiej ambasady, w której protestują przeciwko "odebraniu córki ojcu".

"Nikoleta i Paweł to obywatele Bułgarii i nie możemy być obojętni wobec ich losu. " - napisała do premiera Sergieja Staniszewa Maria Cappone, bułgarska europarlamentarzystka z Europejskiej Partii Ludowej.

Bułgarski wymiar sprawiedliwości współpracuje z polskim MSZ i bezskutecznie próbuje odzyskać siedmioletniego Pawła, syna Polki Barbary Barnaś-Wasiljew. Wcześniej milicji udało się odebrać ojcu 10-letnią Nikoletę. Doszło jednak do ulicznej walki, a Polka została pobita.

>>>Zobacz bitwę Polki i jej eksmęża o dzieci

Od piątku . W niedzielę odbył się kolejny. Po południu demonstrowało tam ponad 200 członków bułgarskiej socjaldemokracji. "Porywacze, chcemy Niki z powrotem" - skandowali demonstranci. W piątek ambasadę pikietowało kilkadziesiąt osób z nacjonalistycznej partii WMRO. - głosiły hasła na ich transparentach.

"Milicja i opieka społeczna zachowała się zbyt okrutnie. Sąd powinien jeszcze raz rozpatrzyć sprawę" - mówił agencji Novinite bułgarski parlamentarzysta Lyuben Dilov.

Dziennikarz największej bułgarskiej gazety "Trud" Borislav Zuembiulev zauważa, że . "Dlatego małe skrajne partie chcą przypomnieć o swoim istnieniu. Zwłaszcza teraz, gdy zbliżają się ważne wybory" - mówi nam bułgarski dziennikarz.

>>>Bitwa Polki z Bułgarami o skradzione dzieci

Polsko-bułgarska kłótnia o dzieci ma swój początek w kwietniu 2008 roku. To wtedy "Wcześniej nic nie wskazywało na to, że dojdzie do takiej awantury. Kochali się, a Todor był przykładnym mężem" - opowiada nam Anna, siostra Barbary Barnaś-Wasiljew.

"Po kilku latach małżeństwa zaczął mnie prosić, abym poszła do pracy. Nie mogłam nic znaleźć w Polsce, więc wyjechałam za granicę. " - mówi nam pani Barbara.

Jak zapewnia polski konsulat, . "Mamy nadzieję, że do takich dantejskich scen już nie dojdzie" - mówi Wojciech Gałązka, konsul polskiej ambasady RP w Sofii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj