Dziennik Gazeta Prawana logo

Nasi katolicy zniszczą Madonnie show

10 czerwca 2009, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Środowiska katolickie oprotestują koncert Madonny, bo gwiazda da go w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Aktywiści będą agitować pod kościołami i apelować do rządu o zablokowanie imprezy. "Zagłuszymy Madonnę" - mówi Marian Brudzyński, radny sejmiku mazowieckiego.

Koncert ma się odbyć 15 sierpnia, w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. "Organizacja koncertu tego dnia to prowokacja. Rani to nasze uczucia religijne. Poza tym " - mówi Krzysztof Zagozda z Katolickiego Stowarzyszenia Unum Principium, które zainicjowało protest.

Wtóruje mu ks. Stanisław Małkowski, dawny kapelan warszawskiej "Solidarności", który także zaangażował się w akcję. . Kościół i naród powinien z mocą protestować: non possumus!" - napisał duchowny w specjalnym apelu.

. "Będziemy robić wszystko, aby nie dopuścić do tego skandalicznego wydarzenia" - mówi Marian Brudzyński, niezależny radny sejmiku województwa mazowieckiego, który zasiądzie we władzach komitetu. "Wywołamy moralne powstanie warszawskie" - dodaje Brudzyński.

Plan jest prosty: podpisy pod pismem protestacyjnym zebrane pod kościołami zostaną przesłane do organizatorów koncertu i sponsora głównego - firmy Allegro. "Jeśli to nie poskutkuje, będzie pikieta podczas koncertu. Zagłuszymy Madonnę" - grozi Brudzyński.

O zmianie terminu koncertu nie ma mowy, a władze Bemowa, na terenie którego odbędzie się impreza, zapowiadają, że nie dopuszczą do przerwania występu.

Rozpalone nastroje tonuje prowincjał warszawskich jezuitów o. Dariusz Kowalczyk. "15 sierpnia to wcale nie jest zły dzień na koncert. Przecież można pójść najpierw do kościoła, a potem się bawić" - mówi duchowny.

- komentuje Krzysztof Łęcki, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. "Wszędzie tam, gdzie popkultura styka się z religią, dochodzi do protestów. A w przypadku Madonny skandal jest wpisany w niemal każdy jej występ" - dodaje.

Przeciwko koncertom piosenkarki protestowano już wielokrotnie, zawsze bez rezultatu. Najbardziej kuriozalny przeprowadził 63-letni ksiądz katolicki z Amsterdamu. W 2006 roku, próbując zapobiec występowi piosenkarki w tym mieście, zadzwonił na policję z informacją, że na stadionie, gdzie miał się odbyć, podłożono bombę. Sprawcę szybko wykryto, bo... dzwonił z własnego domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj