Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapewnił, że sytuacja po nieupoważnionym nadaniu sygnału radio-stop w woj. zachodniopomorskim jest pod pełną kontrolą. Zaznaczył, że nie ma powodów do niepokoju. Odniósł się również do krążących informacji na temat hymnu Rosji, który miał być słyszany przez radiotelefon.
W nocy z piątku na sobotę doszło do paraliżu w ruchu kolejowym na terenie województwa zachodniopomorskiego. Powodem było nadanie sygnału alarmowego radio-stop przez nieznaną i nieupoważnioną do tego osobę. Nad rozwiązaniem problemu pracowali m.in. przedstawiciele policji, ABW i Straży Ochrony Kolei. Około godz. 22.00 w kolejowych radiotelefonach miał być słyszalny odtworzony rosyjski hymn.
Pytany o te doniesienia minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podkreślił, że cały system związany z sygnałem radio-stop jest pod pełną kontrolą. - Wszystko zadziałało dokładnie tak, jak powinno - mówił.
Mogę to bardzo wyraźnie potwierdzić. Do późnych godzin nocnych nie tylko ja, ale i minister Andrzej Bittel, byliśmy w kontakcie z PKP PLK, otrzymywaliśmy na bieżąco komunikaty, informowaliśmy o tym również kierownictwo rządu czy Centrum Informacyjne Rządu. Wszyscy ci, którzy powinni być poinformowani o tej sytuacji, byli w pełni informowani, są informowani - powiedział Adamczyk dziennikarzom. - Jeszcze raz powtarzam, w pełni pod kontrolę znajduje się ten system - dodał.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.