Jak pisze Polsat News, do incydentu doszło na pokładzie samolotu hiszpańskich linii Plus Ultra Lineas Aereas. Samolot miał lecieć do Margarity w Wenezueli. Pasażerowie siedzieli w maszynie, gdy na jaw wyszła poważna usterka. Najpierw miało dojść do awarii komputera, a potem przy samej próbie startu - prawdopodobnie do zwarcia.
Pasażerowie mieli "czuć zapach palonych przewodów". Niebezpieczny incydent został potwierdzony przez służby prasowe Lotniska Chopina.
W kokpicie jednego z samolotów na płycie Lotniska Chopina wykryto zadymienie. Do akcji wkroczyły służby lotniskowe. Z uwagi na bezpieczeństwo, czasowo - na około 10-15 minut" - wstrzymano operacje lotnicze - przekazała rzecznik prasowy lotniska Anna Dermont.
Lotnisko wznowiło operacje około godziny 8:00 rano.
Z wykształcenia politolożka. Z zawodu redaktorka długodystansowa. 13 lat w serwisie Wiadomości Wirtualnej Polski, z kilkuletnią przerwą na dział kulturalny. Od 2013 w dzienniku.pl jako redaktorka i wydawca serwisu newsowego. Warszawianka od 1993 roku z wyboru i sympatii do tego miasta. Pasjonatka seriali i dobrej kuchni.