Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Romana Giertycha. Prokuratorzy obciążyli Zbigniewa Ziobrę i jego ludzi

19 kwietnia 2024, 07:59
[aktualizacja 19 kwietnia 2024, 07:59]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Według ustaleń dziennika ich zeznania obciążają m.in. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę
Według ustaleń dziennika ich zeznania obciążają m.in. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę/Agencja Wyborcza.pl
"Dwaj prokuratorzy obciążyli zeznaniami Zbigniewa Ziobrę i jego ludzi. Opisali przebieg narad w prokuratorskiej centrali, spotkań z ministrem i nacisków" – podała w piątek "Gazeta Wyborcza".

Naciski w sprawie Romana Giertycha

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", sprawa dotyczy rzekomego wyprowadzenia 92 mln zł ze spółki Polnord.

"Wyborcza" ustaliła, że 9 i 10 kwietnia 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie uzyskała pierwsze wiarygodne zeznania potwierdzające naciski na prokuratorów prowadzących sprawę Giertycha. Jak podaje gazeta, złożyli je Piotr Kaleciński i Krzysztof Grzeszczak, byli prokuratorzy z Wrocławia, dziś adwokaci.

Zaznania uderzają w Ziobrę

Według ustaleń dziennika ich zeznania obciążają m.in. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, prokuratorów Michała Ostrowskiego i Tomasza Piekarskiego z Prokuratury Krajowej oraz szefa CBA Ernesta Bejdę.

Gazeta opisuje, że w jednym ze spotkań w sprawie Polnordu uczestniczyli m.in. Ziobro, Święczkowski, Ostrowski, Bejda oraz minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński, byli też funkcjonariusze CBA.

- Prokuraturę Krajową interesowało tylko to, co miało związek z Romanem Giertychem – powiedział, cytowany przez "Wyborczą" Kaleciński.

Z zeznań Kalecińskiego, na które powołuje się "Wyborcza" wynika też, że ludzie Ziobry nie zwracali uwagi na jego wątpliwości, naciskali na stawianie zarzutów Giertychowi, ale formalnie takiego polecenia nikt nie wydał.

Śledztwo w sprawie spółki Polnord

Roman Giertych był jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października 2020 roku w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Zatrzymanym w sprawie przedstawiono zarzuty przywłaszczenia środków spółki i wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

Giertych trafił do warszawskiego szpitala po tym, jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Obrońcy Giertycha poinformowali wówczas, że w czasie prowadzonych z ich klientem czynności prokuratorskich w warszawskim szpitalu ze względu na stan zdrowia nie było możliwości porozumienia się z adwokatem, przez co nie doszło do skutecznego ogłoszenia mu zarzutów.

Prokuratura podała wówczas, że wobec Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze, w tym m.in. 5 mln zł poręczenia majątkowego. Obrońcy adwokata złożyli zażalenie na tę decyzję. W konsekwencji, poznański sąd rejonowy uchylił wykonywanie środków zapobiegawczych. Sąd ten uznał m.in., że zarzuty wobec adwokata ogłoszono nieskutecznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj