Dziennik Gazeta Prawana logo

Usłyszał zarzut wzywania do zabójstwa Tuska i Bodnara. "11 różnego rodzaju napisów"

26 lipca 2024, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja
Policja/ShutterStock
61-letni kaliszanin usłyszał zarzut nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara - poinformował rzecznik pasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler. Podejrzany nie przyznał się.

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu zastosowała wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.

Napisy na ścieżce

W minioną niedzielę na ścieżce pieszo-rowerowej, biegnącej wzdłuż rzeki Prosny w Kaliszu pojawiły się obraźliwe napisy i symbole. Wśród nich takie, które nawoływały do pozbawienia życia osób pełniących funkcje publiczne w państwie - premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

Skierowani na miejsce policjanci pionu kryminalnego zabezpieczyli materiał dowodowy w tej sprawie. Na odcinku 2 km ujawniono 11 różnego rodzaju napisów i symboli.

"Zabezpieczono dziesiątki godzin nagrań"

Policjanci – jak powiedziała PAP rzecznik prasowy kaliskiej policji podkom. Anna Jaworska-Wojnicz - wykonali oględziny każdego z tych miejsc i zabezpieczyli materiał, który mógł stanowić dowód w postępowaniu.

Zabezpieczono dziesiątki godzin nagrań z różnego rodzaju monitoringów. Funkcjonariusze sprawdzali każdą informację, która pojawiła się w przestrzeni publicznej lub była wynikiem ich pracy operacyjnej. Przez niemal pięć dni policjanci pracujący nad sprawą nie odpuszczali ujawniając kolejne fakty, które ostatecznie doprowadziły ich do zatrzymania sprawcy tego przestępstwa – powiedziała rzecznik.

Policjanci wydziału kryminalnego kaliskiej komendy i funkcjonariusze z Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali 61-latka, który odpowie za nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Kaliszanin wymalował trwałą farbą na ścieżce pieszo-rowerowej 11 napisów nawołujących do zabójstwa osób pełniących funkcje publiczne w państwie.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzutu

Na podstawie zebranego materiału prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa.

61-latek nie przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia, które – jak przekazał prokurator Meler - będą podlegały dalszej weryfikacji. Podejrzanemu grozi bezwzględna kara więzienia do trzech lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj