"Drażliwe manewry"
Radosław Sikorski wzywa sojuszników z NATO, żeby w pilnym trybie wzmocnili swoje zainteresowanie konfrontacyjnymi poczynaniami Rosji. Chodzi o manewry odbywające się w ostatnim czasie za naszą wschodnią granicą. Dla Polaków to temat drażliwy i wywołujący najgorsze skojarzenia.
- Tak obronimy się przed rosyjskim atakiem
- Atakują Sikorskiego, bo go nie zrozumieli
- NATO odpłaci Rosji za atak na Polskę
- Rosjanie przeprosili Sikorskiego
- Rosjanie ćwiczyli atak jądrowy na Polskę
- PSL jest opozycją w koalicji rządowej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tym bardziej że ćwiczenia polegały na zwalczeniu hipotetycznego zagrożenia powstaniem polskiej mniejszości na Białorusi i atakiem na Gazociąg Północny. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w umysłach rosyjskich strategów wciąż pozostajemy potencjalnym agresorem i wichrzycielem.
Szef polskiej dyplomacji apeluje więc do potężniejszych partnerów z NATO, by przygotowali plany obronne Sojuszu na wypadek militarnej interwencji Rosji w naszym kraju. Czy to poprawi relacje, czy jedynie doprowadzi do eskalacji napięcia? Rosja niewątpliwie wciąż testuje Sojusz i jego zdolność do wsparcia najmłodszych stażem członków. Ma przecież pod bokiem Ukrainę. Więc reakcja naszych sojuszników na inicjatywę Sikorskiego będzie dla Moskwy ważną wskazówką. A jeśli do rozładowania napięcia wystarczy zajęcie się planami obronnymi zamiast tradycyjnego wymachiwania szablą – tym lepiej.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!