Piskorski zwołał tajny kongres
Paweł Piskorski miał plan, jak przekształcić Stronnictwo Demokratyczne z politycznego outsidera w partię z reprezentacją w Sejmie. Na razie nic z tego, a sam Piskorski ma kłopoty, bo starzy działacze chcą się go pozbyć. Dlatego zwołał kongres. Ale tajny.
- Piskorski ma coraz większe kłopoty
- Piskorski oskarża "starych działaczy" SD
- Czy Piskorski sprzedał więcej niż miał?
- Piskorski zawieszony. Partia się sypie
- Piskorskiego nie lubią nawet w jego partii
- Paweł Piskorski wyrzucony z SD
- To Piskorski rządzi w partii
- Olechowski kibicuje Piskorskiemu
- Piskorski to "łowca posagu"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozkręca się wojna domowa w Stronnictwie Demokratycznym. Po jednej stronie jest szef partii od lutego tego roku Paweł Piskorski i ściągnięci przez niego ludzie, m.in. posłowie Bogdan Lis i Marian Filar. Po drugiej stronie walczą "starzy" działacze SD, którzy zarzucają Piskorskiemu metody wodzowskie - pisze "Gazeta Wyborcza".
Jutro sąd partyjny może zdecydować o wyrzuceniu z Piskorskiego z SD. Dlatego polityk postanowił kontratakować i na dziś zwołał kongres partii. Ale wyjątkowo utajniony, bo informacji o nim próżno szukać nawet na stronie internetowej Stronnictwa Demokratycznego.
"Plan Piskorskiego jest prosty. Chce, by dzisiejszy kongres powołał nowe władze. Nową radę naczelną, a przede wszystkim sprzyjający Piskorskiemu sąd" - mówi "Gazecie Wyborczej" Michał Marczak, zawieszony wiceszef rady naczelnej SD.
Aby zdobyć przewagę na kongresie liczącym 106 delegatów, Piskorski musiałby zawiesić około 60 z nich, bo sam - według szacunków - ma poparcie 20 delegatów. Wydaje się nieprawdopodobne? Ale nie dla Pawła Piskorskiego. Zarząd partii pod jego wodzą zawiesił już do wczoraj 40 członków rady naczelnej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!