Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja i prokuratura badają wybryki neonazistów

12 października 2007, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najważniejsi politycy w kraju, media - wszyscy mówią teraz tylko o jednym. O szokującym filmie z imprezy neonazistów, który opublikował dziennik.pl. Skandalicznymi wybrykami neonazistów zajęła się już prokuratura i policjanci z CBŚ.

Sprawa jest bardzo poważna. Na tyle poważna, że bada ją już prokuratura w Zabrzu i Centralne Biuro Śledcze. A to ze względu na rangę skandalu. I najlepsze możliwości techniczne i operacyjne, jakie ma CBŚ. Pracy będzie sporo. Chociażby dlatego, że w czasie imprezy za kamerą stał amator i identyfikacja wszystkich uczestników nie będzie taka łatwa.

A prokuratura chce dotrzeć do wszystkich, którzy bawili się na nazistowskim wieczorku, przy akompaniamencie faszystowskich pieśni, okrzyków "Sieg heil!" i na tle płonących swastyk. Kiedy już wpadną w ręce CBŚ, dostaną oskarżenia z artykułu 256 kodeksu karnego. Czyli za szerzenie nienawiści. A grożą za to aż dwa lata więzienia. "Sprawdzimy, czy w czasie tego wydarzenia propagowano ustrój faszystowski" - zapowiada w rozmowie z dziennikiem.pl prokurator krajowy Janusz Kaczmarek.

Zachowaniem imprezowiczów oburzony jest premier Jarosław Kaczyński. I grzmi, że trzeba ustalić, czy uczestnicy skandalicznych zabaw nie mają jakichś związków z władzą.

A zarzuty są poważne. Informatorka dziennika.pl o nazistowskie wybryki oskarża aktywistów Młodzieży Wszechpolskiej, młodzieżówki Ligi Polskich Rodzin. I dodaje, że wśród nich była dawna asystentka Macieja Giertycha, europosła i jednocześnie ojca obecnego wicepremiera.

Dziś pojawiły się nowe szczegóły tej bulwersującej sprawy. Portal związany ze środowiskiem Młodzieży Wszechpolskiej - na który prowadzą linki z oficjalnej strony wszechpolaków - napisał, że imprezę neonazistów zorganizował Paweł Schmidt, były członek Ligi Polskich Rodzin. I jest ponoć na zdjęciach z imprezy. Jak podaje strona, Schmidt nazywany był przez swoich znajomych starym naziolem. W wyborach samorządowych bezskutecznie próbował dostać się rady miejskiej w Zabrzu z listy PiS - informuje witryna internetowa.

Sam Roman Giertych broni się, że nie zna żadnego z imprezowiczów. Ale sam zdecydował się wysłać do prokuratury donos na uczestników skandalicznych nazistowskich zabaw. "Bo każdy, kto dopuszcza się takich wybryków, musi ponieść karę" - ucina wicepremier. "Także jeżeli sprawa dotyczy Młodzieży Wszechpolskiej".

Aferę, ujawnioną przez dziennik.pl i potem opisaną przez DZIENNIK, nagłośniły wszystkie media w kraju. Fragmenty filmu pokazywały telewizje, relacjonowały stacje radiowe i przytaczały gazety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj