Posłowie PiS nie chcą pogodzić się z decyzją Sejmu w sprawie konwencji o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Po głosowaniu na mównicę wyszedł Krzysztof Szczerski z PiS. W związku z tym, że prezydent otrzyma do podpisu inny tekst konwencji niż ten, na który Sejm przed chwilą wyraził zgodę, Prawo i Sprawiedliwość, a także przyszły rząd PiS, tę decyzję od samego początku traktuje jako non est, niezaistniałą - oświadczył - informuje Telewizja Republika.

ZOBACZ TAKŻE: Awantura w Sejmie przed głosowaniem w sprawie konwencji>>>

Dodał, że po przejęciu władzy PiS zaostrzy kary dla przestępców i pomoże ofiarom przemocy, jednak decyzję o ratyfikacji w sensie formalnym uznajemy za niezaistniałą od samego początku. 

ZOBACZ TAKŻE: Sejm przyjął konwencję zakazującą przemocy domowej. Jest reakcja Episkopatu>>>