"Resort obrony zapytał Amerykanów o możliwość zakupu pocisków
manewrujących Tomahawk" - potwierdza wicepremier i
minister obrony Tomasz Siemoniak. Miałyby one stać się częścią naszego
systemu odstraszającego potencjalnych agresorów.
O zainteresowaniu polskiego MON amerykańskimi pociskami napisał "Dziennik Gazeta Prawna". CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Pociski takie przenoszą około 500 kg materiałów wybuchowych i mogą uderzać w cele oddalone o ponad tysiąc kilometrów. Obecnie taką bronią dysponują jedynie USA i Wielka Brytania.
Minister obrony narodowej wyjaśnił, że Polska przygotowuje się do zakupu okrętów podwodnych nowego typu. Jedną z funkcji, którą miałyby posiadać są właśnie pociski manewrujące. - - wytłumaczył Tomasz Siemoniak, gość radiowej Jedynki.
Wicepremier wspomniał ponadto, że polski rząd zaczął realizować program rozwoju polskiej marynarki. Już w przyszłym roku będą wodowane pierwsze nowe okręty od 30 lat - niszczyciel min "Kormoran II" oraz okręt patrolowy "Ślązak".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane