Dziennik Gazeta Prawana logo

"Podszepty USA, akt antyrosyjski". Kreml komentuje polskie plany dozbrojenia

16 marca 2015, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Podszepty USA, akt antyrosyjski". Kreml komentuje polskie plany dozbrojenia
Shutterstock
Rząd potwierdził chęć zakupu tomahawków w USA. Jak przekonują nasi rozmówcy, chodzi najprawdopodobniej o dwadzieścia cztery pociski manewrujące.

Wątpliwości w kwestii amerykańskich rakiet rozwiał komunikat, który na swojej stronie zamieścił resort obrony. – czytamy w komunikacie. MON informuje też, że jeden z oferentów (resort nie wskazuje jednak który) już udzielił pozytywnej odpowiedzi.

Wiele uwagi polskim planom zbrojeniowym poświęciły media rosyjskie. Portal „Russia Today” komentował, że cały program modernizacji sił zbrojnych rząd zatwierdził na początku konfliktu na Ukrainie. – – pisze portal, dodając, że Polska planuje też zakup pocisków manewrujących powietrze-ziemia typu JASSM, które mają stanowić element uzbrojenia myśliwców F-16 –.

Portal wspomina też, że tomahawki mogą być użyte do przenoszenia taktycznych ładunków jądrowych, pomijając jednak, że takie wersje rakiety zostały wycofane ze służby w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych w 2013 r., wieńcząc w ten sposób wieloletni proces wycofywania z eksploatacji niestrategicznej broni jądrowej przez U.S. Navy. Oprócz tomahawków na okrętach służyły także trzy inne typy rakiet przenoszące ładunki o sile od 1 do 10 kiloton.

Informacje o tomahawkach komentował były dyrektor departamentu w rosyjskim resorcie obrony gen. Leonid Iwaszow. – Jest oczywiste, że Polacy kupią te okręty z pociskami manewrującymi na Rosję. To akt jednoznacznie antyrosyjski. I biorąc pod uwagę uzależnienie Warszawy od Waszyngtonu, najpewniej wszystko to dzieje się w wyniku podszeptów USA – cytowała jego słowa agencja Interfax.

Moskwa uważa zakup rakiet za akt jednoznacznie antyrosyjski

Biorąc pod uwagę strategiczne położenie Polski, pociski Tomahawk, zwłaszcza w planowanych przez Polskę ilościach, mogą mieć jedynie potencjał odstraszająco-obronny, wpisujący się w strategię regionu względem Rosji. – – mówił na antenie radia RMF FM Andrew Michta, analityk i konsultant rządu USA.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że MON zwrócił się do Amerykanów z zapytaniem o możliwość zakupu dwudziestu czterech rakiet Tomahawk. To tylko o jedną sztukę więcej, niż liczyła salwa wystrzelona z dwóch amerykańskich okrętów w nocy z 26 na 27 czerwca 1993 r. w kierunku siedziby irackiego wywiadu w Bagdadzie. Stało się to w odwecie za próbę zorganizowania zamachu na b. prezydenta USA George’a Busha seniora w Kuwejcie.

Jeśli Amerykanie zgodzą się na sprzedaż pocisków, będziemy jedynym poza Wielką Brytanią zagranicznym użytkownikiem tych rakiet. Do zakupu tomahawków przymierzały się swego czasu Hiszpania i Holandia, ale nie zdecydowały się na ten typ uzbrojenia. Brytyjczycy podpisali pierwszą umowę z Amerykanami na zakup rakiet w 1995 r. Pierwszą partię 65 pocisków otrzymali trzy lata później. Tomahawki miałyby trafić do nas do 2022 r.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska chce kupić kolejną broń. Rakiety sprawdzone w wojnie z Saddamem >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj