Będzie bitwa o unijną prezydenturę
Tony Blair - jedyny dotąd europejski polityk, który nie kryje ambicji zostania "prezydentem" Unii Europejskiej - ma pierwszego zdeklarowanego konkurenta w walce o to stanowisko. To Jean-Claude Juncker, premier Luksemburga.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gdybym został poproszony o kandydowanie, nie widziałbym żadnego powodu, żeby odmówić" - oznajmił Juncker w wywiadzie dla francuskiego dziennika "Le Monde". Dodał, że jako przywódca całej Unii Europejskiej musiałby sprostać "ambitnym wyzwaniom".
Pomysł "prezydentury" UE - czyli znaczącego wzmocnienia istniejącego już stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej - został zapisany w traktacie lizbońskim. Obecnie szef Rady wybierany jest na półroczne kadencje, na mocy traktatu jego kompetencje ulegną rozszerzeniu, a kadencja wydłuży się do dwóch i pół roku, z możliwością ponownego kandydowania.
Dotychczas Tony Blair był jedynym politykiem europejskim, nie ukrywającym chęci objęcia tego stanowiska - przy poparciu prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego i brytyjskiego premiera Gordona Browna. Ale to kontrowersyjna kandydatura.
"On nie dostrzega dziedzin, w których Wielka Brytania dała w ostatnich latach dowód prawdziwej inspiracji europejskiej, poza postępami w dziedzienie obronności" - powiedział "Le Monde" luksemburski premier.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!