Premier Rosji Władimir Putin podczas wizyty na Ziemi Franciszka Józefa wystąpił jako obrońca ekologii. Pomagał polarnikom oznaczyć białego niedźwiedzia i wzywał do oczyszczenia regionu. Putin asystując naukowcom nałożył na głowę uśpionego niedźwiedzia obrożę z nadajnikiem satelitarnym.
Rosyjski premier pomagał następnie podnieść zwierzę do zważenia. Na koniec uścisnął mu łapę i życzył powodzenia. Wezwał również do usunięcia zalegających w regionie tysięcy zbiorników z paliwem jeszcze z czasów sowieckich, które zagrażają środowisku.
Nie jest jasne, kiedy premier złożył wizytę na arktycznym archipelagu. Agencja Reutera przypomina, że Putin wspomniał o niej 20 kwietnia, ale zdjęcia w mediach rosyjskich pojawiły się dopiero w czwartek. Media zagraniczne nie towarzyszyły premierowi Rosji w tej podróży.
Reuters przypomina, że Putin przed kamerami strzelał już do tygrysa i wypuszczał na wolność lamparty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl