Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Chińczycy zatrzymali Amerykanów na Mount Everest

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 23:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

O Mount Everest mówi się zazwyczaj w doniesieniach sportowych, kiedy kolejni alpiniści zdobywają najwyższy szczyt na naszym globie. Dziś na szczyt dotarła polityka. Po chińskiej stronie zatrzymano kilku Amerykanów, którzy wzywali do niepodległości Tybetu i protestowali przeciwko letniej olimpiadzie w Pekinie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W jednej z baz wywieszono transparent z hasłem: "Jeden świat, jedno marzenie, wolny Tybet 2008". Chińczycy błyskawicznie zareagowali. Z obozu zabrano trzy osoby, które wywiesiły transparent i kamerzystę. Protest zorganizowali działacze ugrupowania Studenci na rzecz Wolnego Tybetu.

Jutro w Pekinie ma być podana trasa, jaką do Pekinu zostanie przyniesiona pochodnia z olimpijskim ogniem na igrzyska 2008 roku. Przedstawiciele Chin chcą, by zaniesiono ją na najwyższy szczyt świata na granicy Nepalu z Tybetem (8850 m n.p.m.).

Aby sprawdzić, czy jest to możliwe, wspinaczkę trenuje 70 Chińczyków. Studenci na rzecz Wolnego Tybetu uważają, że chiński rząd chce wykorzystać igrzyska olimpijskie 2008 do ukrycia brutalnej okupacji Tybetu i zamierza pokazać światu fałszywy obraz szczęśliwych Tybetańczyków.

Chiny twierdzą, że władzę nad Tybetem sprawują od wieków. Dlatego w 1950 roku, po proklamowaniu Chińskiej Republiki Ludowej, został zajęty przez chińską armię, a przywódca Tybetańczyków Dalajlama musiał uciekać z kraju.

Studenci na rzecz wolnego Tybetu mają 650 oddziałów w ponad 30 krajach i około 20 tysięcy członków.

Andrzej Geller
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«