Rada naukowa petersburskiego Centrum Badań Rozwoju Gospodarczego i Socjokulturowego Państw WNP, Europy Środkowej i Wschodniej (RESCUE) składa się z siedmiu naukowców, a na jej czele stoi szef Instytutu Ekonomii Rosyjskiej Akademii Nauk Rusłan Grinberg. RESCUE patronują Rosyjska Akademia Nauk i jej petersburska filia. - Nie tylko nie utrzymuję obecnie kontaktu z Arbuzowem, lecz wcześniej również nie utrzymywałem z nim żadnych kontaktów. Nigdy z nim nawet nie rozmawiałem. W czerwcu 2014 r. zostałem zaproszony do Petersburga przez prof. Grinberga, uczonego o międzynarodowej reputacji, na konferencję na temat uwarunkowań i perspektyw przezwyciężenia kryzysu na linii Rosja-Ukraina-UE - mówi nam prof. Kołodko.

Serhij Arbuzow formalnie jest przewodniczącym Stowarzyszenia RESCUE. Choć na Ukrainę wjechać nie może bez obawy zatrzymania, udziela się w rosyjskich mediach. W ciągu ostatniego miesiąca udzielał długich wywiadów tygodnikowi „Argumienty i Fakty”, agencji Rossija Siegodnia, Radiu Rossii, telewizji Rossija-24. Napisał też artykuł o stanie ukraińskiej gospodarki dla rosyjskiej wersji „Forbesa”.

W swojej poprzedniej, politycznej roli, w latach 2012–2014 był wicepremierem, a w schyłkowej fazie rządów Janukowycza nawet p.o. premiera. Pełnoprawnym szefem rządu nie został tylko dlatego, że Rodzina wzbudzała niechęć wśród pozostałych deputowanych Partii Regionów. 2012 r. to nieprzypadkowa data. Wtedy prezydent Janukowycz zaczął transferować pełnomocnictwa i kontrolę nad przepływami finansowymi przyjaciołom i znajomym swojego syna. Serhij Arbuzow studiował z Ołeksandrem Janukowyczem na jednej uczelni.

Kołodko nie utrzymywał ożywionych relacji z instytutem. – Członkowie rad naukowych nie mają żadnych formalnych obowiązków poza ewentualnym udziałem w dyskusjach rady czy opiniowaniem tematów naukowo-badawczych. Po spotkaniu w Petersburgu w żadnym tego rodzaju spotkaniu nie brałem udziału – mówi. "Porównując pozycje startowe Polski i Ukrainy sprzed 25 lat, Kołodko zauważa, że w Polsce istniało jasne zrozumienie tego, dokąd dążyć – do UE. I dlatego reformy w tym państwie przyniosły pozytywny efekt. Według niego, polska gospodarka, jak i w ogóle polityka społeczna, znajdują się w relatywnie najlepszym położeniu od 500 lat" – czytamy w omówieniu konferencji opublikowanym przez agencję prasową Rossija Siegodnia.

Nigdy nie otrzymywałem z tego tytułu jakiegokolwiek wynagrodzenia. Nigdy też nie pobierałem wynagrodzenia za jakiekolwiek prace doradcze, eksperckie, konsultingowe, zarówno w Rosji, jak i na Ukrainie - podkreśla Grzegorz Kołodko.

W prace eksperckie są za to zaangażowani inni polscy politycy. 3 marca w Wiedniu powstała Agencja Modernizacji Ukrainy, która za pieniądze Dmytra Firtasza ma przygotować rekomendacje dotyczące reform. Na czele grupy zagranicznych ekspertów stanął były szef austriackiej dyplomacji Michael Spindelegger, a w jej skład wszedł również były premier Włodzimierz Cimoszewicz. – Ośmioro zaproszonych doradców jednoznacznie stwierdziło, że nie dopuszczają myśli o jakichkolwiek próbach wpływania na to, co zrobimy i co zaproponujemy – mówił obecny senator w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Miejsce powołania agencji nie było przypadkowe. Firtasz ma zakaz opuszczania Austrii w związku z dotyczącym się postępowaniem ekstradycyjnym. Wydania multimilionera żądają Amerykanie. Firtasz – podobnie jak Arbuzow – jest bowiem zamieszany w korupcję. Dorobił się na pośredniczeniu w handlu gazem z Rosją. Sam – poza finansowaniem różnych ugrupowań, w tym Partii Regionów – bezpośrednio nie angażował się w politykę, robił to za niego Serhij Lowoczkin. Z jednej strony uznawany za prozachodniego liberała, z drugiej niemal przez całą kadencję Janukowycza stał na czele jego administracji.

Poproszono mnie o autorskie rekomendacje mające pomóc w walce z korupcją na Ukrainie i to zrobię. Ukraińcy są wystarczająco dorośli, żeby samemu zdecydować, co z tym zrobią. Jeśli zlekceważą zagrożenia dla swojego państwa, my ich na siłę nie uratujemy – mówił Cimoszewicz we wspomnianym wyżej wywiadzie. Po stronie ukraińskiej słychać zaś opinie, że Firtasz przez finansowanie inicjatywy reklamowej przez jego własne media jako plan Marshalla dla Kijowa chce poprawić swoją pozycję przetargową w ewentualnych rozmowach z Amerykanami. Stawką jest nie tylko przyszłość Ukrainy, ale i jego wolność osobista.

W biznes na Ukrainie był z kolei zaangażowany eksprezydent Aleksander Kwaśniewski, który w styczniu 2014 r. objął funkcję dyrektora w gazowej spółce Burisma, zarejestrowanej na Cyprze i należącej do Mykoły Złoczewskiego. Złoczewski na początku prezydentury Janukowycza, w latach 2010–2012, był ministrem ochrony środowiska. – Zwrócono się do mnie z propozycją, czy nie byłbym gotów doradzać firmie, która zajmuje się wydobywaniem gazu na Ukrainie i w ten sposób pomagał uniezależnić Ukrainę od Rosji. Uznałem, że jest to interesujące – mówił Kwaśniewski w Radiu Zet. – Złoczewski w kategoriach ukraińskich jest uczciwy i czysty – dodawał.

CZYTAJ TAKŻE W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU "DGP": Putin bije po kieszeni. Oligarchowie ofiarą wojny i Majdanu