Lewacy pogonili niemieckich neonazistów
To nie była spokojna noc w Hamburgu. W tym ważnym niemieckim mieście portowym starli się ze sobą lewicowi antynaziści z neonazistami z partii NPD. We wszystko jeszcze wdała się policja. Efekt gwałtownych zamieszek to prawie 30 rannych osób.
- Neonaziści ostrzegają przed polską inwazją
- Niemcy: wraca moda na krzepkich blondynów
- Niemcy z Gorlitz usłyszą polski hymn
- Niemiecki sąd: Zerwać antypolskie plakaty
- Zamieszki w Paryżu. Przez 100 tysięcy euro
- Niemieccy neonaziści: Bić Żydów!
- Antypolskie plakaty są zgodne z prawem
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wśród poszkodowanych jest kilkunastu demonstrantów i dwunastu policjantów. Około dwunastu osób zostało zatrzymanych po tej wyjątkowo niespokojnej nocy w Hamburgu.
Starcia wybuchły, kiedy grupa około 500-600 manifestantów próbowała przełamać kordon policji, który ochraniał spotkanie około stu zwolenników skrajnie prawicowej Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD). Neonaziści, którzy znani są m.in. z nawoływania do wypędzenia Polaków z terenów przy granicy z Polską, zorganizowali tego dnia spotkanie na wolnym powietrzu.
W trakcie zamieszek w Hamburgu jeden z policjantów użył broni. Wystrzelił ostrzegawczo z broni, kiedy manifestanci zbili szyby w aucie, w którym siedział.
Tej nocy na ulicach Hamburga starcia usiłowało powtrzymać około dwóch tysięcy funkcjonariuszy.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!