Dziennik.plŚwiat

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Krwawy zamach w Iranie. Jest mnóstwo ofiar

2009-10-18 | Ostatnia aktualizacja: 20:26 | Komentarze: 0 | skomentuj
Krwawy zamach w Iranie. Jest mnóstwo ofiar

Krwawy zamach w Iranie. Jest mnóstwo ofiar / Inne

Liczba ofiar niedzielnego zamachu samobójczego na Strażników Rewolucji w południowo-wschodnim Iranie wzrosła do co najmniej 42. Wśród zabitych jest siedmiu dowódców tej elitarnej organizacji militarnej - podała nad ranem irańska telewizja Press TV.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W niedzielę wieczorem irańskie media donosiły o 35 zabitych, w tym sześciu wysokich rangą Strażnikach Rewolucji. Dwie z ofiar śmiertelnych ataku to zastępca dowódcy sił lądowych Strażników Rewolucji oraz szef ich jednostki w prowincji Sistan i Beludżystan.

Według państwowej telewizji irańskiej, w zamach jest bezpośrednio zamieszana Wielka Brytania. Sami Strażnicy Rewolucji oskarżyli o atak "zagraniczne elementy" związane ze Stanami Zjednoczonymi.

"Pewne dobrze poinformowane źródła powiedziały, że rząd brytyjski jest bezpośrednio zamieszany w atak terrorystyczny (...) poprzez organizowanie, dostarczanie sprzętu i zatrudnienie profesjonalnych terrorystów" - podała irańska telewizja.

Rzecznik brytyjskiego MSZ odmówił komentarza. W wydanym oświadczeniu oznajmił jednak, że rząd w Londynie potępia zamach i wyraża współczucie rodzinom ofiar. "Terroryzm jest odrażający, gdziekolwiek się pojawia" - głosi komunikat.

Jednak do zamachu przyznała się organizacja Jundallah (Żołnierze Boga). Informacje o tym przekazała ta sama telewizja państwowa, która chwilę wcześniej oskarżycielski palec wyciągała w kierunku Londynu.

"Terrorystyczna grupa Rigiego wzięła odpowiedzialność za atak" - brzmiał telewizyjny komunikat. Abdulmalik Rigi jest przywódcą rebeliantów z grupy Jundallah, którą władze w Teheranie oskarżają o związki z sunnickimi islamistami i Al-Kaidą. Grupa ta przyznała się do zamachu bombowego na szyicki meczet w Zahedanie w maju tego roku, w którym zginęło 25 ludzi. Jundallah twierdzi, że walczy o prawa sunnitów w Iranie.

Ataku dokonano przy wejściu do sali konferencyjnej w mieście Sarbaz. Według telewizji państwowej, zamachowiec zdetonował ładunki wybuchowe podczas posiedzenia przywódców plemiennych, a wśród ofiar są szefowie plemion i cywile.

Strażnicy Rewolucji powstali po rewolucji irańskiej w 1979 roku. Ta elitarna formacja w liczbie 120 tys. ludzi ma własne siły lądowe, morskie i powietrzne. Sprawuje kontrolę nad irańskim programem nuklearnym, zajmuje się też utrzymaniem bezpieczeństwa w ważnych rejonach przygranicznych.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«