"Młodzi głosują" to projekt Centrum Edukacji Obywatelskiej. W każdym sezonie wyborczym prowadzi ono symulację głosowania. W tym roku w akcji wzięło udział 1415 szkół, uprawnionych do głosu było w nich 345 tys. uczniów.

Frekwencja w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych przebiła tę krajową - wyniosła 60 proc. Młodzi najchętniej głosowali na Janusza Korwin-Mikkego. Kandydat dostał niemal co trzeci młodzieżowy głos. To już jego drugie zwycięstwo - także w głosowaniu do Parlamentu Europejskiego wygrała dowodzona przez niego ówcześnie Nowa Prawica.

Niemal łeb w łeb szli Bronisław Komorowski i Andrzej Duda. O 0,85 proc. zwyciężył jednak ten pierwszy. Gdyby w szkołach miała odbywać się druga tura, to on rywalizowałby z Korwin-Mikkem. Wśród gimnazjalistów i licealistów Bronisław Komorowski zanotował zdecydowany spadek w porównaniu z 2010 rokiem. Wtedy głosowało na niego 29,9 proc. młodych głosujących.

Dobrze poradził sobie również Paweł Kukiz. Jako swojego prezydenta wskazało go ponad 13 proc. młodych. Powyżej 10 proc. otrzymała też kandydatka SLD, Magdalena Ogórek. Zaskoczeniem był wynik Janusza Palikota. Jeszcze w 2011, w młodzieżowych wyborach parlamentarnych, jego ugrupowanie otrzymywało ponad 35 proc. głosów. W głosowaniu, które odbyło się 30 kwietnia, dostał jedynie 4,37 proc.

Łącznie aż 46,1% młodych wyborców zagłosowało na kandydatów, którzy określają siebie mianem antysystemowych (Janusz Korwin-Mikke, Paweł Kukiz, Marian Kowalski, Grzegorz Braun i Jacek Wilk).

Młodzi mieli ciężki orzech do zgryzienia. Jak jeszcze przed wyborami analizował serwis mamprawowiedziec.pl, w tej kampanii każdy z kandydatów obiecał coś tej grupie. Andrzej Duda proponował preferencyjne warunki przy zakładaniu firmy i fundusz wsparcia zatrudnienia. Na pracę postawiła też Magdalena Ogórek z obietnicą np. zniesienia karalności wykroczeń gospodarczych popełnianych przez młodych. Adam Jarubas chciałby, aby pełny wymiar składki ZUS obowiązywał dopiero w 5 roku działalności gospodarczej, w kampanii mówił też o ulgach podatkowych. Więcej konkretów przekazał Janusz Palikot, który chciałby wprowadzić mechanizm "firma na próbę" i dofinansowywać start-upy.

Grzegorz Braun, Paweł Tanajno i Jacek Wilk skupili się na promowaniu wolności gospodarczej, która pomogłaby wszystkim, a nie tylko młodym, Polakom. Podobnie Janusz Korwin-Mikke i Paweł Kukiz. Bronisław Komorowski skupił się natomiast na programie budownictwa komunalnego adresowanego do młodych.

Jak ocenili analitycy mamprawowiedziec.pl, żaden z kandydatów nie wniósł jednak żadnego zupełnie świeżego pomysłu. Wszystkie pojawiały się w debacie publicznej już wcześniej.