Wniosek w tej sprawie Katarzyna W. złożyła jeszcze wczoraj. Dziś podpisał go szef śląskiej policji - podaje radio. Nie wiadomo, dlaczego matka Madzi podjęła taką decyzję. Wcześniej o przyznanie jej policyjnej ochrony wnioskował adwokat kobiety. Chodziło o jej bezpieczeństwo po wyjściu z aresztu. Po wyjściu na jaw okoliczności śmierci dziecka i faktu, że matka ukryła jej ciało i wymyśliła historię o porwaniu, obawiano się ryzyka zlinczowania kobiety.

Teraz ochroną Katarzyny W. zajmuje się Krzysztof Rutkowski. Potwierdzam, że teraz to my chronimy tę kobietę - powiedział Rutkowski radiu RMF FM. Były detektyw, który jako pierwszy ujawnił, że wersja o porwaniu Madzi to mistyfikacja matki, nie chce zdradzać szczegółów. 

W rozmowie z TVN24 dodał, że zamierza dbać o bezpieczeństwo Katarzyny W. i o to, by mogła publicznie opowiedzieć o tym, co się wydarzyło.

Katarzyna W. jest podejrzewana o nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Kobiecie, która przyznała się do winy, grozi do pięciu lat więzienia. Krótko przed pogrzebem dziewczynki matka Madzi została zwolniona z aresztu. Jednak w pożegnaniu dziewczynki, które miało miejsce w Sosnowcu w ubiegłą środę, nie wzięła udziału.