Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Kamiński opijał odejście z CBA

2009-10-19 | Ostatnia aktualizacja: 20:26 | Komentarze: 0 | skomentuj

Knajpa na warszawskiej Pradze. Impreza jak w "Psach" Pasikowskiego. Podpite towarzystwo wznosi toasty: "Bóg z nami, ch... z nimi". Na stole wódka, ogórki, piwo i papierosy. Mariusz Kamiński nie bawi się najlepiej. Opuszcza lokal o 1:00 w nocy. Jedzie na stację benzynową po alkohol, by dopić się w domu.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ze zdjęć, które opublikował dziś "Fakt" wyłania się smutny obraz człowieka, który przegrał walkę o władzę. Paparazzi donoszą, że współbiesiadnicy Mariusza Kamińskiego bawili się lepiej niż on sam. Opowiadali dowcipy, wznosili toasty, jednym słowem bawili się ci nieszczęśnicy na Titanicu, którzy uważali, że nie mają już nic do stracenia.

Wesołkowaty nastrój nie udzialił się jednak zdymisjonowanemu z funkcji szefa CBA Kamińskiemu. Zamyślony, patrząc w ścianę, powoli sączył piwo. Pierwszy też opuścił imprezę. Wyszedł z knajpy kilka minut po godz. 1 w nocy - donosi "Fakt".

Wsiadł do taksówki i zamówił kurs… na stację benzynową. Tam zaopatrzył się w duże piwo i puszkę orzeszków ziemnych. Dopiero wtedy ruszył do domu. Gołym okiem widać, że żegnał się ze służbą z bardzo ciężkim sercem - czytamy w bulwarówce.

>>>Więcej na eFakt.pl

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «