Dziennik Gazeta Prawana logo

Brytyjczycy nie ufają Chińczykom. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa przed wizytą w Pekinie

28 stycznia 2026, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brytyjczycy nie ufają Chińczykom. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa przed wizytą w Pekinie
Brytyjczycy nie ufają Chińczykom. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa przed wizytą w Pekinie/PAP/EPA
Chińczykom często zarzuca się szpiegostwo. Delegacja premiera Keira Starmera przed wizytą w Pekinie woli dmuchać na zimne. W życie wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Brytyjczycy w podróż do Azji zostali wyposażeni w "jednorazowe" telefony komórkowe i laptopy, aby uniemożliwić gospodarzom szpiegowanie - przekazał dziennik „The Times”.

Chiny przez lata hakowały telefony polityków

Premier i inni urzędnicy zostali poinstruowani przed wyjazdem, aby nie zabierać ze sobą żadnych urządzeń osobistych. Szefowi rządu, doradcom i urzędnikom wydano kilkadziesiąt urządzeń jednorazowego użytku, w tym tymczasowe karty SIM i jednorazowe laptopy - przekazała gazeta.

We wtorek konserwatywny dziennik „Daily Telegraph”, cytując anonimowe źródła, doniósł, że Chiny przez lata hakowały telefony wysokiej rangi członków rządu w Londynie. Miał to być element szerszej kampanii, wymierzonej również w USA, Australię, Kanadę i Nową Zelandię. Dziennik ujawnił, że włamania trwały co najmniej od 2021 r., a agencje wywiadowcze wykryły je w 2024 r.

Telefon premiera nie został zhakowany przez Chiny

"The Times" przekazał natomiast, powołując się na źródła wywiadowcze, że nie ma dowodów na to, iż operacja w Wielkiej Brytanii była skuteczna. Osoby, które pracowały w rządzie w tamtym okresie, nie potwierdziły wersji przedstawianej przez "Daily Telegraph".

Hakowanie telefonów w Wielkiej Brytanii miało być częścią wieloletniej chińskiej operacji, znanej jako Salt Typhoon (Tajfun Soli). Na początku stycznia dziennik „Financial Times” podał, że w ramach tej operacji chiński wywiad uzyskał dostęp do poczty elektronicznej pracowników amerykańskiego Kongresu.

Urząd brytyjskiego premiera zapewnił, że telefon Starmera nie został zhakowany przez Chiny. Rzecznik wyraził przekonanie, że urządzenie premiera jest bezpieczne, dodając, że rząd ma „solidne środki bezpieczeństwa komunikacji”.

Brytyjczykom wydano iPhone'y z kodem kreskowym

Obecna podróż Starmera jest pierwszą wizytą brytyjskiego przywódcy w Pekinie od ośmiu lat. W czwartek ma spotkać się z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.

Podobne środki ostrożności podejmowano podczas poprzednich wydarzeń międzynarodowych. "The Times" ujawnił w 2022 r., że wszyscy urzędnicy i ministrowie, którzy uczestniczyli w konferencji klimatycznej COP27, otrzymali sprzęt jednorazowego użytku, aby uniemożliwić egipskim gospodarzom podsłuchiwanie.

Źródła rządowe poinformowały, że urzędnikom, którzy biorą udział w wizycie Starmera do Chin, wydano iPhone'y z kodem kreskowym i czerwonymi naklejkami "bezpieczeństwa". Pracownicy otrzymali polecenie natychmiastowego zwrotu telefonów służbom ochrony po powrocie do Wielkiej Brytanii. Zalecono im unikanie ładowania urządzeń za pomocą gniazd USB, uznanych za potencjalną drogę ataków cyfrowych, i korzystanie wyłącznie z konwencjonalnych wtyczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj