Kanadyjczycy zatrzasnęli drzwi przed Rosjanami
Rosyjscy sportowcy po wybuchu wojny w Ukrainie zostali wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. Jednak teraz powoli wracają na światowe areny. Coraz więcej federacji dopuszcza ich do startów. W dodatku mogą to robić przy dźwiękach hymnu i pod flagą narodową.
Tak też miało być w Edmonton. Światowe władze curlingu zezwoliły na udział Rosjan w mistrzostwach świata juniorów, ale na nic się to zdało. "Drzwi" przed nosem rodakom Władimira Putina zatrzasnęły kanadyjskie władze. Młodzi sportowcy z Rosji nie dostali wiz, które są wymagane, by pojawić się na terytorium kraju "Klonowego Liścia".
Kreml zły na Kanadyjczyków
Odmowa wydania wiz rosyjskim sportowcom rozwścieczyła władze na Kremlu. Przedstawiciele tamtejszych władz grzmią o dyskryminacji. Według nich to przykład rażącej niesprawiedliwości, która uderza w Rosjan.
Moskwa obawia się, że taka decyzja może posłużyć w przyszłości innym krajom do szkodliwego precedensu. Tamtejsze media mówią o rusofobii, za którą Kanadyjczyków powinna spotkać kara.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.