Dziennik Gazeta Prawana logo

Ktoś spoza załogi był w kokpicie Tu-154?

5 maja 2010, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W kokpicie prezydenckiego tupolewa, który rozbił się koło Smoleńska, powinny być cztery osoby: pilot, drugi pilot, nawigator i mechanik. Jednak była tam też piąta osoba. Kto to był? Nie wiadomo, ale jej głos nagrał się na czarnych skrzynkach.

Czy do kokpitu weszła stewardessa, czy któryś z pasażerów? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi. Ale pewne jest, że oprócz głosów czterech członków załogi, na rejestratorach nagrał się też głos piątej osoby - ujawnia RMF FM, powołując się na informatora z kręgu prokuratury.

Rozgłośnia dowiedziała się też nieoficjalnie, że czarne skrzynki Tu-154 zarejestrowały też włączenie się wszystkich systemów alarmowych. To oznacza, że pilot powinien o wiele wcześniej zacząć próbować podnosić maszynę i nie lądować już w Smoleńsku.

Na rejestratorach nagrały się też ostrzeżenia pilotów Jaka-40, który lądował godzinę wcześniej w Smoleńsku. Według RMF FM, załoga Jaka w bardzo ostrych słowach dałą do zrozumienia, że tupolew nie powinien w żadnym wypadku lądować, bo warunki były fatalne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj