"Chcą od nas ponad bilion euro!" - grzmi w nagłówku "Bild" cytowany przez "Deutsche Welle". Gazeta komentuje w ten sposób spotkanie polskich i greckich posłów, które odbyło się na marginesie obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej w Warszawie. Zdaniem szefa sejmowego zespołu ds. reparacji Arkadiusza Mularczyka, z inicjatywą spotkania wyszedł przewodniczący parlamentu Grecji Konstantinos Tasoulas.

- Przystępujemy do bitwy o godziwe odszkodowania - cytuje Mularczyka "Bild". Według posła PiS Niemcy w kwestii reparacji "przez dziesięciolecia z sukcesem uprawiały politykę zwodzenia i uników".

Niemiecki dziennik pisze też o "oczekiwanym w napięciu" raporcie. - Powstał kompleksowy raport, który będzie dobrym punktem wyjścia dla naszych dalszych starań o reparacje i dalszych badań - mówi Mularczyk.

"Bild" zauważa ponadto, że na kwocie odszkodowań w wysokości 850 mld dolarów (około 770 mld euro), jaka kursuje w mediach, raczej się nie skończy. "Mularczyk powiedział niedawno agencji AFP, że Niemcy muszą liczyć się ze znacznie wyższą sumą, a w innym wywiadzie miał powiedzieć, że wyobrażenia są bliskie kwocie ponad biliona euro" - cytuje artykuł dziennika "Deutsche Welle".

Co ciekawe, według "Bilda" Mularczyk nie wyklucza nawiązania współpracy z kolejnymi poza Grecją krajami. - Jeśli nie posuniemy się naprzód, to moglibyśmy zinternacjonalizować naszą współpracę (...). Namibia chętnie uzyskałaby odszkodowania za okres kolonialny - cytuje gazeta posła PiS.