Dziennik Gazeta Prawana logo

Fińskie ocalenie. Armia Czerwona miała ruszyć na podbój świata

6 grudnia 2019, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Historia
Historia/Shutterstock
"Z ostała przechwycona transmisja nieznanej radiostacji na terenie Finlandii” – poinformowało słuchaczy przed południem 30 listopada 1939 r. Radio Moskwa. Wedle doniesień rozgłośni fińscy komuniści powiadamiali świat, że powołali "demokratyczny rząd Finlandii z Otto Wille Kuusinenem na czele".

W jaki sposób sekretarz Kominternu, który 20 lat wcześniej próbował na polecenie Włodzimierza Lenina utworzyć w ojczystym kraju bolszewicki rząd, znalazł się nagle w Finlandii – nie wyjaśniono. Natomiast czujnością mogło się pochwalić sowieckie lotnictwo, które zaczęło bombardowanie Helsinek, nim jeszcze Radio Moskwa przekazało najważniejszą tego dnia wiadomość.

– wspominał ów dzień fiński marszałek Carl Gustaf Mannerheim. – opisywał. Tamtego dnia zginęło 97 cywili, a ponad 260 odniosło rany.

Na wieść o ataku prezydent USA Franklin D. Roosevelt nakazał ambasadorowi w Moskwie natychmiastowe przekazanie władzom ZSRR noty, w której wzywał do zaniechania "bombardowania ludności cywilnej i nieufortyfikowanych miast”. Po zapoznaniu się z pismem ludowy komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow oznajmił, że sowieckie siły powietrzne nie bombardują miast i nie zamierzają tego czynić.

Gdy 1 grudnia trwały kolejne naloty, sowiecka agencja informacyjna TASS upubliczniła proklamację rządu Ludowej Republiki Finlandii. "Związek Sowiecki, który nigdy nie groził i nie niepokoił Finlandii, który przez dwa dziesięciolecia znosił daleko posunięte prowokacje wojenne ze strony awanturniczych władców białej Finlandii, został teraz zmuszony, by przy pomocy Armii Czerwonej skończyć z zagrożeniem swojego bezpieczeństwa. Szerokie warstwy narodu fińskiego z radością witają dzielną, niezwyciężoną Armię Czerwoną, świadome, że przyszła ona do Finlandii, nie jako zdobywca, lecz jako przyjaciel i wyzwoliciel” – ogłaszali fińscy komuniści w imieniu 4 mln rodaków, którzy okazali się śmiertelnym niebezpieczeństwem dla imperium zamieszkałego przez 168 mln ludzi.

Bratnia pomoc po dobroci

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj