W poniedziałek w Warszawie na dziedzińcu MKiDN otwarto wystawę "Lech Kaczyński. Człowiek Solidarności". Wśród gości obecnych byli m.in. prezes TK Julia Przyłębska, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski.
- - przypomniał Kaczyński.
Jak mówił, był kimś, kto cenił wartości budujące polską tożsamość, "polską siłę, tę siłę, która pozwala nam trwać i mam nadzieję, że pozwoli w przyszłości zbudować naprawdę bardzo mocne polskie państwo". - - dodał.
Zwrócił uwagę, że zasługi Lecha Kaczyńskiego w różnych dziedzinach "były rzeczywiście wielkie, a część z nich nie jest znanych". Wskazał, że jego brat odegrał "bardzo wielką, można nawet powiedzieć, decydującą rolę w powołaniu 17 września 1980 roku Solidarności". - - wskazał prezes PiS.
Zaznaczył, że w życiu Lecha Kaczyńskiego "ważne było także i to, że nigdy i w żadnym momencie swojego życia, także wtedy, kiedy pełnił najwyższą funkcję w państwie, funkcję prezydenta RP, nigdy nie traktował swoich kolegów z Solidarności, niezależnie od tego, co robili, z góry. Był dla nich zawsze kolegą, towarzyszem broni. To też było dla niego ogromnie charakterystyczne, bo nie wszyscy potrafią zachować się w ten sposób. Leszek potrafił" - podkreślił.
Jak mówił, ta wystawa to "przypomnienie kogoś, kogo naprawdę warto pamiętać - jako Polaka, patriotę, ale przede wszystkim, jako właśnie człowieka Solidarności".