Maksymilian Rigamonti nagrodę otrzymał w kategorii "Photography Book of the Year" za album "Echo", który jest efektem kilkunastu podróży na tereny historycznego Wołynia w latach 2013-2017.

Reklama

Tworzył go wspólnie z żoną, dziennikarką Magdaleną Rigamonti, która była autorką tekstów.

"Płakał jak się rodziły nasze dzieci. Płacze dziś, kiedy książka Echo okazała się najlepszą książką fotograficzną na świecie. Pictures of the Year!"- napisała na Facebooku Magdalena Rigamonti.

Nagrodzony album ma formę mapy. Składa się z 12 kart, które można rozłożyć i na każdej z nich są cztery czarno-białe zdjęcia. Na każdej stronie znajduje się kilkuwersowy tekst, nazwa wsi i jej współrzędne GPS.

- Tak książka nie powstawała z myślą o nagrodach, ani o innych wielkich gratyfikacjach. Założeniem było to, żeby upamiętnić tych ludzi, którzy dawno temu zostali w straszliwy sposób na Wołyniu potraktowani. Tak naprawdę miałem głębokie przeświadczenie, że to, czym się zająłem, ma sens – mówi Rigamonti w rozmowie z Press.pl.