Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół Zbigniewa Urbańskiego, czyli jak plagiatuje Zibi Gadżet

22 października 2019, 06:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Urbański
Zbigniew Urbański/AKPA
"Kika dni temu na YouTube oglądałem film Zbigniewa Urbańskiego, na którym recenzował jeden z telefonów. W pewnym momencie słowa przez niego wypowiadane wydały mi się dziwnie znajome. Po kilku chwilach zorientowałem się, że Urbański czyta... moją recenzję" - mówi dziennikarz Mirosław Mazanec, zajmujący się na dziennik.pl technologiami. 

Okazało się, że to nie jedyny przypadek. Urbański w swoich recenzjach korzystał także obficie z pracy dziennikarzy technologicznych innych redakcji. Daniel Maikowski z Next Gazeta.pl znalazł przykłady kolejnych filmów zamieszczonych na YouTube, w których Zibi Gadżet plagiatował pracę swoich kolegów po fachu. - - mówi Mazanec.

Mirosław Mazanec zamieścił na Facebooku post dotyczący tej sprawy z fragmentami tekstów z innych serwisów oraz recenzji Zbigniewa Urbańskiego, który od wielu lat zajmuje się technologiami i recenzowaniem wszelkich nowinek.

Być może wiecie, że pisuję recenzje telefonów na dziennik.pl. Ale jeżeli nie lubicie czytać, możecie je odsłuchać na...

Opublikowany przez Mirosława Mazaneca Sobota, 19 października 2019

Wśród pokrzywdzonych, oprócz Mirosława Mazaneca z dziennik.pl, są także między innymi dziennikarze z Antyweb.pl, Whatnext.pl, tabletowo.pl, Spidersweb.pl Pclab.pl, PurePC.pl, GSMOnline.pl.

- - dodaje Mazanec.

Zbigniew Urbański na początku potraktował sprawę wymijająco. Dopiero potem przyznał, że zachował się głupio i w rozmowach prywatnych na jednym z komunikatorów przepraszał wszystkich pokrzywdzonych. "Poszedłem na skróty" - przyznał. O sprawie napisał już branżowy serwis wirtualnemedia.pl>>>

Urbański pousuwał już z sieci recenzje, w których nadmiernie korzystał z pracy innych redakcji. O sprawie zrobiło się głośno, ale mimo tego Zibi Gadżet nie zamieścił w internecie swojego wyjaśnienia dotyczącego tej sytuacji oraz oficjalnych przeprosin. Za to kilka godzin po tym, gdy sprawa wyszła na jaw, opublikował na YouTube kolejną recenzję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj