Wróbel: Nie próbujmy wygrać powstania po 63 latach13 października 2007Dzis polskość to zarówno umiejętność stawiania oporu niewoli, jak i umiejętność radzenia sobie z wolnością. Poradzimy sobie też z prawdą, że powstanie było klęską.
Gawryluk: Trudno będzie PiS rządzić samodzielnie13 października 2007Po przyszłych wyborach być może to PiS zasiądzie w ławach opozycji i stanie się zajadłym krytykiem rządu - pisze w DZIENNIKU Dorota Gawryluk.
Chrzanowski: Wisielczy humor był lekiem na strach13 października 2007Nie wierzyłem w sens Powstania - mówi DZIENNIKOWI Wiesław Chrzanowski. Byliśmy jednak wojskiem, a tu nie ma miejsca na krytykę przełożonych.
"Pierwszy więzień polityczny IV RP"13 października 2007Czy ktoś uznał, iż Garlicki nadaje się tak idealnie na wakujące stanowisko ofiary reżimu, iż wobec tego nic mu nie zaszkodzi, jak zrobi się z niego dodatkowo także ofiarę propagandy? - pyta w "Fakcie" Maciej Rybiński, publicysta DZIENNIKA.
Muskat: Rząd i opozycja razem przeciwko przyrodzie13 października 2007W ostatnią niedzielę wraz z wieloma innymi organizacjami ekologicznymi po raz ostatni wezwaliśmy rząd do opamiętania się i niewchodzenia w konflikt z Komisją Europejską oraz Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w sprawie Rospudy - pisze w DZIENNIKU Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska.
Niesiołowski: Nie poprzemy ekologicznych awanturników13 października 2007Ekologia bardzo leży na sercu Platformie Obywatelskiej. Ale sprawa jest trudna i delikatna, bo polscy ekolodzy to często środowiska awanturnicze i skrajne - pisze w DZIENNIKU Stefan Niesiołowski, senator PO.
Gwiazdowski: Przedsiębiorcy boją się wszystkich polityków13 października 2007Których polityków powinni się bać polscy biznesmeni? Odpowiedź jest prosta: wszystkich - pisze w DZIENNIKU ekspert Centrum im. Adama Smitha Robert Gwiazdowski.
Rybiński: Wysyp grzybów politycznych13 października 2007Kiedyś o politykach mówiło się jak o bokserach - "they never come back" - oni nigdy nie wracają. Ten fatalizm przełamali najpierw bokserzy - pisze w DZIENNIKU Maciej Rybiński.
Ołdakowski: Na Powstaniu można dziś nawet zarabiać13 października 2007Istnieje przeświadczenie, że Polacy nie interesują się historią, a o Powstaniu Warszawskim przypominają sobie raz w roku, podczas rocznicy. To jednak tylko część prawdy - pisze w DZIENNIKU dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.
Zaremba: Stereotypy, które władają polską publicystyką13 października 2007Jeśli obecna polska polityka jest kabaretem, to czym były polityczne zwroty i soczyste inwektywy Lecha Wałęsy albo alkoholowe ekscesy Aleksandra Kwaśniewskiego - ukochanych dziś bohaterów III RP? - pyta w "Fakcie" Piotr Zaremba, publicysta DZIENNIKA.
Sonik: Zamiast mierzyć w Unii siły na zamiary, mierzmy zamiary podług siły13 października 2007Gdy mowa o roli Polski w Unii Europejskiej, dyskutanci roztaczają zazwyczaj geopolityczne wizje wielkich rozgrywek, koncertu mocarstw, przysłowiowych królów przesuwanych na szachownicy, zawierania aliansów, sojuszy oraz dokonywania ataków i roszad - pisze w DZIENNIKU eurodeputowany Bogusław Sonik.
Karnowski: Koniec mocnej władzy premiera13 października 2007Rząd Kaczyńskiego nie ma już szans na wielkie reformy. Co nie znaczy, że nic po sobie nie pozostawi. Niezależnie od tego, jak skończy się obecne zawirowanie, czy rząd Jarosława Kaczyńskiego będzie trwał w formule mniejszościowej, czy też czekają nas wybory, obecna awantura zamyka ważny polityczny etap - pisze w DZIENNIKU szef działu polityka, Michał Karnowski.
Zięba: Moralizowanie to nie to samo co moralność13 października 2007Mówi się często, że postępowanie moralne jest nieskuteczne. W polityce ośmiesza się postępowanie etyczne jako idealizm i przeciwstawia je pragmatycznemu działaniu, twardej "realpolitik", w której cel uświęca środki. Co do ekonomii, mówi się zaś np., że "pierwszy milion trzeba ukraść". To nie tyle "ludowe prawdy", co cyniczne kłamstwa - pisze w DZIENNIKU dominikanin, ojciec Maciej Zięba.
Migalski: Korporacje tworzą coś na wzór arystokracji13 października 2007W Polsce nigdy nie zbudujemy prawdziwie wolnego i obywatelskiego społeczeństwa, jeśli nie rozbijemy tzw. korporacji. Cóż to takiego - korporacje? To zawodowe klany strzegące jak oka w głowie dostępu do swojego hermetycznego, zamkniętego środowiska. W zdrowym kraju każdy młody prawnik czy lekarz powinien mieć takie same szanse na osiągnięcie zawodowego sukcesu - pisze w "Fakcie" politolog Uniwersytetu Śląskiego, Marek Migalski.
Olejnik: premier nie chce przyspieszonych wyborów13 października 2007Mam wrażenie, że premier Jarosław Kaczyński nie chce przyspieszonych wyborów. To, co widzimy w mediach, jest polityką wirtualną, która polega na obfitej korespondencji między członkami rządu, twierdzi w "Fakcie" znana dziennikarka Monika Olejnik.
Legutko: Korporacje niszczą Polskę13 października 2007Społeczeństwo oczekuje od władzy ukrócenia przywilejów korporacji prawniczych. Polacy coraz bardziej potrzebują usług prawnych i wynika to z natury współczesnego społeczeństwa, jego specyfiki. Natomiast usługi te nie są szeroko dostępne, a do tego niemało kosztują - pisze w "Fakcie" znany filozof, Ryszard Legutko.
Naukowe kariery uniwersyteckich agentów13 października 2007Uniwersytet Śląski, a zwłaszcza niektóre jego wydziały, to prawdziwa kuźnia kadr aparatu partyjnego. Tajnymi współpracownikami byli wybitni dziś profesorowie i autorytety w wielu dziedzinach - pisze DZIENNIK.
Chwin: Fundament mojej wyobraźni13 października 2007Spośród wszystkich książek, jakie przeczytałem w życiu, najsilniejsze wrażenie zrobiła na mnie książka, która jest stosunkowo mało znana w Polsce, choć nie wszyscy tak pewnie by o niej powiedzieli. Mam na myśli Biblię, bo Biblia jest u nas głównie znana we fragmentach i niewielu czyta ją w całości.
Scruton: Konserwatysta nie powinien zostawiać wnukom długu13 października 2007W konserwatyzmie chodzi o ochronę rzeczy cennych - kapitału ekonomicznego, społecznego i naturalnego. Słowem "kapitał" posługuję się celowo, bo przeciwnicy konserwatyzmu mówią, że jest on wyłącznie apoteozą kapitalizmu, pisze w DZIENNIKU filozof Roger Scruton.
Michalski: Toksyczny ojciec założyciel13 października 2007A jednak bracia Kaczyńscy są Władimirem Putinem, groźniejszym jeszcze od tego na Kremlu, ponieważ dwugłowym. Tym razem zapewnia o tym Bronisław Geremek. Jego głos dotarł do Polski z łamów włoskiego dziennika "La Repubblica", przebijając się przez łomot zagłuszarek.