Serwis napisał, że decyzja prezydenta o zawetowaniu ustawy umożliwiającej wykorzystanie prawie 44 mld euro z unijnego programu pożyczkowego wywołała burzę, która nabrała szerszego znaczenia.

Krok w stronę polexitu?

Dla Nawrockiego udział w programie SAFE jest symbolem nadmiernego uzależnienia od Brukseli i Berlina oraz osłabienia relacji z USA, a dla rządu prezydenckie weto oznacza krok w stronę polexitu – wyjścia Polski z UE na wzór Wielkiej Brytanii.

Reklama

Politico zauważył, że spór dotyczy także zakresu kompetencji prezydenta i rządu. Portal podkreślił też, że Nawrocki oraz Tusk "przedstawiają tę walkę w kategoriach egzystencjalnych, przygotowując się do kluczowych wyborów parlamentarnych w przyszłym roku".

Weto prezydenta mogło być podyktowane chęcią pozyskania poparcia konserwatywnych wyborców, którzy potencjalnie mogliby zagłosować na Konfederację lub Konfederację Korony Polskiej zamiast na PiS, a które ze względu na konflikt z największą partią opozycyjną mogłyby nie utworzyć z nią stabilnej koalicji – napisał serwis.

Reklama

W artykule zaznaczono, że część polityków ostrzega przed niebezpieczeństwem polexitu. Twierdzeniom dotyczącym polexitu zaprzeczył w rozmowie z Politico doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski, który przekazał, że "PiS i prezydent popierają członkostwo Polski w UE, ale przy zachowaniu suwerenności Polski i na podstawie traktatów UE – bez rozszerzania kompetencji lub uzurpowania uprawnień nieprzyznanych UE".

Temat UE zdominuje wybory?

Ekspertka ds. dezinformacji Anna Mierzyńska zauważyła, że nawet jeśli politycy nie są zwolennikami wyjścia Polski z UE, to publiczne rozważania na ten temat mogą skutkować, że podczas kolejnej kampanii wyborczej w 2027 roku debata będzie się koncentrować na tym, kto jest zwolennikiem członkostwa w Unii, a kto przeciwnikiem.

SAFE już w 19 krajach UE

W innych państwach członkowskich program SAFE nie wzbudził takich kontrowersji. "Do tej pory podpisało go 19 krajów UE, a nawet konserwatywni liderzy, tacy jak Giorgia Meloni z Włoch i Viktor Orban z Węgier, są jego zwolennikami" – zauważył portal.

Zawetowana 12 marca ustawa zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miało trafić do polskich firm zbrojeniowych.