Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciemna strona księżyca

27 czerwca 2013, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marek Siudaj
Marek Siudaj/Dziennik Gazeta Prawna
Kiedy 14 lat temu rząd Jerzego Buzka uruchamiał OFE, oglądałem mnóstwo wykresów pokazujących, jak powstanie funduszy poprawi sytuację finansów publicznych. Były szacunki, jak spadną stopy procentowe, bo budżet nie będzie się musiał zadłużać na wypłaty dla emerytów.

Teraz rząd Donalda Tuska przymierza się do potężnego remontu systemu i pokazuje własne wyliczenia, z których wynika, że to OFE stanowią największe obciążenie. I znowu są grafy, tylko że teraz widać na nich, jak pięknie byśmy teraz wyglądali, gdyby nie było funduszy.

Można się spierać, czy wyliczenia sprzed 14 lat były złe, czy niedobre są te obecne. Jednak w oczy rzuca się jedna różnica. Otóż w danych z okresu startu OFE sporo miejsca poświęcano zmieniającej się strukturze społecznej. Były prognozy dotyczące wzrostu liczby emerytów oraz okresu ich życia po zakończeniu pracy, a także szacunki, jak to się odbije na sytuacji finansowej ZUS. Była też mowa o tym, o ile trzeba będzie zwiększyć dotacje do ZUS, aby podołać wypłatom świadczeń.

Tymczasem w obecnych tabelach nikt nie zawraca sobie głowy tym, że za kilkanaście lat emerytów będzie więcej niż pracujących. Nie ma żadnych szacunków dotyczących prognozowanych płatności z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych po tym, jak OFE zostaną zmienione albo zlikwidowane. Nie ma nawet próby wyliczenia wartości dotacji, jakie będą konieczne za kilka czy kilkanaście lat.

Resorty finansów i pracy zajęły się tylko jedną nogą systemu emerytalnego, jakby zapomniały, że każda zmiana zwiększy obciążenia nogi drugiej, czyli ZUS. Albo jakby bały się pokazać, czy pod tymi nowymi obciążeniami ZUS po prostu się nie załamie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj