Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Liedel: Miejsce zamachu nie było przypadkowe

10 października 2015, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Turcja. Turecki uzbrojony policjant
Turcja. Turecki uzbrojony policjant/Shutterstock
Krzysztof Liedel zwraca uwagę, że miejsce wybuchu w Ankarze nie było przypadkowe. Ekspert z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas powiedział w Polskim Radiu 24, że dworzec kolejowy, gdzie przebywa jednocześnie dużo ludzi, to typowe miejsce zamachu terrorystycznego. 

Poza tym - jak wskazywał Krzysztof Liedel - do eksplozji doszło w momencie, gdy przy stacji miał się rozpocząć pokojowy marsz protestacyjny przeciwko polityce władz wobec kurdyjskich rebeliantów na południowym wschodzie Turcji. Jak mówił ekspert, dodaje to sprawie wątek polityczny, co uprawdopodobnia przyjętą przez tureckie władze wersję, że był to zamach.

Według ostatnich doniesień, w eksplozji zginęło co najmniej 30 osób, a ponad 120 zostało rannych. Polski konsul w Ankarze Piotr Sławiński powiedział, że na razie nie ma informacji, by wśród poszkodowanych byli Polacy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj