"Rzeczywiście było tak, że po miesiącu
zabezpieczenia tak dużej imprezy, jaką było Euro 2016, wydawało się, że
przychodzi chwila oddechu" - stwierdził ekspert ds. terroryzmu Krzysztof
Liedel po czwartkowym ataku terrorystycznym w Nicei. "Od
kilkunastu dni pojawiały się informacje świadczące o tym, że być może
terroryści będą chcieli zmienić taktykę, właśnie z wykorzystaniem
samochodów" - dodał.
Po nicejskich obchodach narodowego Dnia Bastylii kierowana przez zamachowca ciężarówka staranowała ludzi spacerujących promenadą. Zginęły 84 osoby, a ponad 100 zostało rannych. Napastnik, 31-letni mężczyzna pochodzenia tunezyjskiego, został zabity.
Władze Francji ogłosiły żałobę narodową w dniach 16-18 lipca, a także przedłużyły stan wyjątkowy ogłoszony po listopadowym zamachu o kolejne trzy miesiące.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news
Powiązane