Dziennik Gazeta Prawana logo

Bukowski: Słowa Gorbaczowa to sowiecka solidarność

17 maja 2008, 02:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gorbaczow doskonale wie, że nie przygotowywano żadnego wkroczenia sowieckich wojsk do Polski. W dokumentach wydobytych przeze mnie z sowieckich archiwów wszystko widać jak na dłoni. Jaruzelski pyta Breżniewa, czy w przypadku wprowadzenia stanu wojennego ZSRR udzieli Polsce pomocy wojskowej? Odpowiedź brzmi: nie, sami to załatwicie - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Władimir Bukowski, pisarz i publicysta, były sowiecki dysydent.


Bez wątpienia Michaił Gorbaczow posiada wiedzę, która pomogłaby wyjaśnić te sprawy. W tamtych czasach był już sekretarzem KC odpowiedzialnym za rolnictwo i brał udział we wszystkich posiedzeniach dotyczących Polski. Ale nie sądzę, by chciał się on z kimś tą wiedzą dzielić. Gorbaczow doskonale wie, że nie przygotowywano żadnego wkroczenia sowieckich wojsk do Polski. W dokumentach wydobytych przeze mnie z sowieckich archiwów wszystko widać jak na dłoni. Jaruzelski pyta Breżniewa, czy w przypadku wprowadzenia stanu wojennego ZSRR udzieli Polsce pomocy wojskowej? Odpowiedź brzmi: nie, sami to załatwicie. A Jaruzelski do dziś uparcie twierdzi, że nie miał pewności, czy sowieckie wojska nie wejdą do Polski.


On nie chce odpowiadać na te pytania. Gorbaczow nie powie nic, co mogłoby uderzyć w Wojciecha Jaruzelskiego - to solidarność jeszcze z czasów sowieckich. Oczywiście, gdyby występował przed sądem, to sytuacja byłaby nieco inna - tam zeznaje się pod przysięgą i kłamstwo jest przestępstwem. Dlatego myślę, że Gorbaczow zrobi wszystko, by do takiego przesłuchania nie doszło. Polska władza sądownicza nie ma przecież takich narzędzi, by go do tego zmusić. A on sam tego nie zrobi - po prostu nigdy nie stawi się w takim sądzie. Poza tym sprzyjają mu okoliczności: obecna rosyjska propaganda powtarza dokładnie to, co głosiła sowiecka. Odrzucają Katyń, umniejszają rolę paktu Ribbentrop-Mołotow i wracają do starych standardów propagandy. Dlatego też będą podtrzymywać mit o bohaterze Jaruzelskim, który ratował swój kraj, wprowadzając stan wojenny. Nie należy się też spodziewać, że rosyjskie władze będą przychylne polskim próbom dotarcia do Gorbaczowa.


Po pierwsze, ona w ogóle o niczym nie wiedziała, więc nie ma najmniejszego sensu ją o to pytać. Poza tym jest bardzo ciężko chora. Z tego co mi wiadomo, ona nie ma już chyba za bardzo kontaktu z rzeczywistością, nie poznaje ludzi. Nie znam szczegółów, ale prawdopodobnie nie jest w ogóle zdolna do składania zeznań ze względu na zły stan zdrowia. Uważam więc, że wzywanie jej na przesłuchanie jest po prostu nierozumne. Nie wiem w ogóle, po co wzywać tych ludzi, skoro i bez tego jest dość dokumentów pozwalających na wyjaśnienie tej sprawy. Nawet sam Jaruzelski przyznaje, że protokoły z archiwów są prawdziwe. Twierdzi jedynie, że my tych dokumentów nie rozumiemy. A co tam jest do rozumienia, jeśli wszystko jest jasno napisane?

*Władimir Bukowski pisarz i publicysta, były sowiecki dysydent, dziś mieszka w Wielkiej Brytanii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj