Dziennik Gazeta Prawana logo

Saryusz-Wolski: Polska musi się dostosować

18 stycznia 2009, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Saryusz-Wolski: Polska musi się dostosować
Inne
Zmiana rządu podczas prezydencji oznacza paraliż Unii. Jedynym wyjściem są wcześniejsze wybory w 2011 roku - mówi DZIENNIKOWI Jacek Saryusz-Wolski, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego.

Jacek Saryusz-Wolski: Na pewno nie można sobie wyobrazić, aby wybory odbywały się w trakcie prezydencji. Prezydencja nie jest problemem jedynie organizacyjnym, ale w najwyższym stopniu politycznym, bo angażuje cały rząd. Tak w aktualnej formule, jak i w tej zaplanowanej w Traktacie Lizbońskim, każdy minister kraju przewodniczącego Unii przewodniczy też unijnej Radzie Ministrów danego działu: minister rolnictwa przewodniczy Radzie Ministrów Rolnictwa itp. Wyjątkiem jest tylko minister spraw zagranicznych.

- To się dotąd jeszcze nie zdarzyło, bo wybory i zmiana rządu w trakcie prezydencji oznaczałyby paraliż prac Unii.

- Prezydencję przygotowuje się z dużym wyprzedzeniem, często dwuletnim. Odbywa się to w rytmie kroczącym, bo działania planują de facto każdorazowo trzy rządy: byłego, obecnego i przyszłego kraju sprawującego prezydencję. To jest poważne zaangażowanie co najmniej pół roku wcześniej i jeszcze pół roku potem. Oczywiście więc najlepiej jest, żeby ten sam rząd sprawował prezydencję, a także działał sześć miesięcy przed i po niej.

- Rozwiązują problem kardynalny: żeby nie było zmiany rządu w trakcie prezydencji. W wypadku zmiany rządu na wiosnę nowa ekipa będzie oczywiście musiała w trybie przyśpieszonym wdrożyć się w zagadnienia prezydencji.

- Nie, nie słyszałem jeszcze o takim przypadku -- choć nie przesądzam, że się nigdy nie zdarzył. Taka zamiana z naszego punktu widzenia nie wchodzi jednak w grę. To zły pomysł, bo Polska w układzie z Danią i Szwecją ma rolę wiodącą, jako kraj dużej kategorii wagowej. Nie wyobrażam sobie zmiany kolejności. Raczej więc cykl wyborczy musi się dostosować do cyklu unijnego, a nie odwrotnie. Konstytucja nie pozwala nam na opóźnienie wyborów, jedynym wyjściem jest więc ich przyśpieszenie. Nie jest to rozwiązanie doskonałe, ale rozwiązuje przynajmniej podstawowy problem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj