Dziennik Gazeta Prawana logo

"Osądzić Polańskiego. A potem ułaskawić"

29 września 2009, 20:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Monika Olejnik w DZIENNIKU
Monika Olejnik w DZIENNIKU/Inne
Podoba mi się to, co mówi Donald Tusk. Że sprawa Polańskiego nie jest narodowo-polityczna, tylko obyczajowo-karna. I że nie ma potrzeby podnosić "narodowego larum", bo nikomu nie dzieje się krzywda. I przestrzega swoich ministrów, by nie byli zbyt emocjonalni. A twórcy? Są wrażliwi, ale czemu akurat teraz zatracili tę wrażliwość? - pyta Monika Olejnik.

, wybitnym reżyserem, który zrewolucjonizował kino. Ale jednocześnie jest człowiekiem, który powinien zostać osądzony. Wiem, że , nie dotrzymał ugody między prawnikami Samanthy a prokuratorem, wycinał nawet z gazet materiały prasowe na temat sprawy. Miał prawdziwą obsesję na jego punkcie. Ale Roman Polański dopuścił się ohydnego czynu. Zgwałcił trzynastoletnią dziewczynkę. I nie ma żadnego znaczenia, czy ona chciała tego, czy nie. Dorosły mężczyzna nie chodzi do łóżka z dzieckiem.

>>> Czytaj także, jak sprawę komentuje Marek Migalski

Świat filmu go broni. Almodovar, Scorsese - lista nazwisk jest długa. Ale ci wszyscy znani ludzie zapominają o jednym. Powinien zostać osądzony kilkadziesiąt lat temu i miałby sprawę wyjaśnioną. A tak dziś sam o sobie mówi, że jest wiecznym uciekinierem.

Nikt nie zapomina, że Polański przeżył Holokaust, że Ameryka go zlinczowała, że po zabójstwie Sharon Tate obwiniano go o to, że Manson dopuścił się zbrodni pod wpływem jego filmu "Dziecko Rosemary". Ale chciałabym, by odbył się uczciwy proces. I żeby reżyser . Bo przez te kilkadziesiąt lat odkupił już swoje winy. Samantha, zgwałcona dziewczynka, nie chce już satysfakcji. Przeciwnie, ta dorosła dziś kobieta usiłuje o wszystkim zapomnieć. Mówi, że nie ma żalu, ale nie ma też dla niego współczucia.

Może warto zadać pytanie: czy Scorsese i Almodovar byliby równie wyrozumiali dla człowieka, który ? Owszem, matka Samanthy była niespełnioną aktorką. Marzyła, by jej córka zrobiła karierę, i nie powinna była pozwolić na to, by dziewczynka chodziła na sesje zdjęciowe do dorosłego mężczyzny. Jednak nie oceniamy teraz matki czy dziecka, choć wiadomo, że Samantha nie była wówczas całkiem niewinna, a Polański nie był jej pierwszym mężczyzną. Ale w jej zeznaniach sprawa jest jasna: .

Krzysztof Zanussi bronił w "Kropce nad i" Polańskiego, mówiąc, że ten nigdy nie był brutalny wobec kobiet. Że był takim Pigmalionem. Myślę, że to były zamierzone słowa. Tymczasem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj