Dziennik Gazeta Prawana logo

Szokująca słowa o Polsce. Zdegustowana jest nawet niemiecka skrajna prawica

13 listopada 2025, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tino Chrupalla
Tino Chrupalla/East News
Część deputowanych prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) skrytykowała współprzewodniczącego partii Tino Chrupallę za jego szokującą wypowiedź, że Polska może stać się zagrożeniem dla Niemiec. Polityk AfD wywołał burzę takim stwierdzeniem, jednocześnie bagatelizując zagrożenie ze strony Rosji.

Chrupalla powiedział we wtorek w rozmowie w telewizji publicznej ZDF, że każdy kraj, w tym Polska, może stać się dla Niemiec zagrożeniem, a na pytanie, czy jego zdaniem Polska jest potencjalnie tak samo groźna dla Niemiec jak Rosja, Chrupalla odpowiedział twierdząco.

Kontrowersyjne wypowiedzi niemieckiego polityka

Polityk AfD podkreślił przy tym, że "gospodarcze interesy Polski są różne od niemieckich". Zarzucił przy tym Polsce "podwójną moralność w sprawie Nord Stream" z powodu niewydania Niemcom obywatela Ukrainy podejrzanego w sprawie uszkodzenia tego rurociągu. Obarczył też Zachód współwiną za atak Rosji na Ukrainę.

Była to kolejna już kontrowersyjna wypowiedź Chrupalli. W październiku wzywał do naprawienia i ponownego uruchomienia gazociągu Nord Stream.

Polityk AfD o słowach kolegi: Taka teoria jest absurdalna

Najnowszy komentarz Chrupalli spotkał się z krytyką części polityków AfD.

Deputowany AfD Ruediger Lucassen powiedział w czwartkowej rozmowie z "Bildem", że "mówienie o Polsce jako o zagrożeniu nie ma nic wspólnego z polityką". Polska jest partnerem w NATO, nasze siły zbrojne są zintegrowane. Taka teoria jest absurdalna – zaznaczył.

Każdego tygodnia widzimy rosyjskie systemy uzbrojenia tam, gdzie nie powinno ich być. Widzimy państwo (Rosję – PAP), które nie wykazuje żadnej gotowości, by pójść w kierunku pokoju. Ochrona przed zagrożeniami, a przynajmniej prewencja, to obowiązek każdego niemieckiego polityka i każdego niemieckiego patrioty – dodał.

Lucassen podkreślił, że AfD musi "wejść na wyższy poziom polityki zagranicznej i wykazać się odpowiedzialnością państwową".

Krytycznie o słowach Chrupalli wypowiedział się też inny deputowany AfD Hannes Gnauck. Chcemy w 2029 roku przejąć odpowiedzialność rządową, musimy więc uznać realia bezpieczeństwa. W Europie dochodzi do wrogich działań rosyjskich, w tym dezinformacji, szpiegostwa, prób sabotażu oraz wysoce prowokacyjnych zachowań na Morzu Bałtyckim. Przy tym narażane jest bezpieczeństwo niemieckich żołnierzy – powiedział "Bildowi" Gnauck.

Słowa wsparcia dla polityka szerzącego antypolskie teorie

Chrupalla otrzymał zarazem wyrazy wsparcia z partii. Deputowany Matthias Moosdorf z saksońskiego oddziału AfD, z którego wywodzi się również współprzewodniczący ugrupowania, napisał na X: "Nie jest zdradą stanu, gdy ktoś nie daje się wciągnąć w ogólną histerię wojenną skierowaną przeciwko Rosji. Trzeba też chcieć słuchać, jeśli naprawdę zależy nam na niemieckich interesach".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj