Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jeden komunikat" i loty w trybie pilnym. Polacy postawili w Brukseli twardy mur

30 marca 2026, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk odniósł się do wypowiedzi Karola Nawrockiego
"Jeden komunikat" i loty w trybie pilnym. Polacy postawili w Brukseli twardy mur/Shutterstock
Weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec programu SAFE wywołało dyplomatyczny wyścig z czasem. Inne kraje UE ustawiają się w kolejce po polskie miliardy, co zmusiło rząd do pilnych negocjacji w Brukseli - donosi TVN24.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wprowadzająca europejski program SAFE. Zaproponował on "Polski SAFE 0 proc.", opartą o wypracowane zyski NBP pochodzące z rezerw złota. Ta propozycja nie spotkała się z akceptacją ze strony rządu.

Projekt PSL w sprawie SAFE

Odpowiedzią na ten projekt jest złożony przez klub PSL w Sejmie, projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Projekt ten ma "naprawiać błędy pomysłu prezydenta Karola Nawrockiego". Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ma nadzieję, że koalicjanci poprą projekt PSL

Dziennikarka TVN24 Arleta Zalewska przypomniała, że w środę odbyło się spotkanie u premiera Donalda Tuska w sprawie programu SAFE.

Zalewska ujawniła, że według jej źródeł, na spotkaniu nie omawiano propozycji Polskiego Stronnictwa Ludowego. Co więcej, nie było to nawet w planach. Jak wyjaśniła, jeden z polityków powiedział jej, że jeśli Donald Tusk "ma agendę na spotkanie, to tej agendy się nie zmienia". W domyśle nie było w agendzie Donalda Tuska SAFE'u PSL-u, aby o tym rozmawiać. Była masa innych rzeczy - mówiła.

Dziennikarka, Agata Adamek, dodała, że według jej źródeł brak projektu ugrupowania szefa MON miał zostać zinterpretowany w inny sposób. Władysław Kosiniak-Kamysz "nie chciał usłyszeć prawdy od premiera" na temat tego, co sądzi o jego propozycji, po to, żeby "móc rozgrywać dalej ten temat - mówiła.

"Pilne" loty do Brukseli

Prawda jest taka, że weto prezydenta przyniosło naprawdę dużo kłopotów obozowi rządzącemu tutaj w Polsce. Ale ze źródeł w Brukseli wiem, że bardzo dużo kłopotów przyniosło nam jako Polsce na arenie międzynarodowej - komentował Michał Tracz.

Dziennikarz mówił, że "już trzy godziny od zawetowania przez Karola Nawrockiego ustawy o SAFE, inne państwa miały zgłosić się do Komisji Europejskiej o przejęcie polskich pieniędzy z tego mechanizmu. W tym celu polscy przedstawiciele mieli wykonywać "loty w trybie pilnym" z Warszawy do Brukseli, by przekonywać, że uda się ominąć prezydenckie weto".

Nasi urzędnicy w Brukseli na tych spotkaniach z innymi urzędnikami i z przedstawicielami innych krajów mieli właściwie jeden komunikat: nie oddamy ani euro - mówił Tracz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj