Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych zdejmuje Korwin-Mikkego

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jak ustalił DZIENNIK, LPR zrezygnowała z używania w kampanii medialnej wizerunku Janusza Korwin-Mikkego. Za wypowiedzi o niepełnosprawnych Korwin-Mikkego czeka też proces w trybie wyborczym. Wczoraj powtórzył swoje skandaliczne przemyślenia. Na konferencji prasowej polityk UPR stwierdził, że tworzenie klas integracyjnych jest szkodliwe, a dla dzieci niepełnosprawnych "przywilejem" byłoby nauczanie indywidualne.

Wniosek został złożony wczoraj w Sądzie Okręgowym w Warszawie przez Partię Kobiet. Politykowi UPR zarzuca się m.in złamanie art. 32 Konstytucji poprzez twierdzenie, że "w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od niepełnosprawnych", że dzieci niepełnosprawne nie mogą uczestniczyć w lekcjach WF-u oraz nazwanie matki niepełnosprawnej dziewczynki umysłowo sprawną inaczej mamusią.

Lider LPR Roman Giertych nie chce komentować całej sprawy. "Powiedziałem wyraźnie: Jeśli ktoś wygłasza takie poglądy, to nie ma dla niego miejsca na listach LPR. Natomiast Janusz Korwin Mikke twierdzi, że nic takiego nie powiedział. Niech pani nadal prowadzi swoją krucjatę" - usłyszeliśmy od polityka. Roman Giertych przyznał jednak, że polityk UPR zniknie z medialnej kampanii UPR. Reklamówki z jego wizerunkiem zostały już wycofane.

Od środy DZIENNIK opisuje bulwersujące wydarzenia z prawyborów we Wrześni, gdzie Korwin-Mikke głosił z mównicy, że w klasach integracyjnych dzieci zdrowe przejmują schorzenia od niepełnosprawnych, a potem powiedział w twarz dziewczynce na wózku, że nie posłałby dziecka do klasy z niepełnosprawnymi.

Wczoraj skontaktował się z dziennikarzami kolejny świadek, Mikołaj Dorożała działacz LiD. "DZIENNIK napisał prawdę. W pewnym momencie podeszła do mnie matka tej dziewczynki i ze łzami w oczach powiedziała, że Korwin-Mikke powiedział jej dziecku, że zaraża inne dzieci niepełnosprawnością" - mówi Dorożała.

Sam Korwin-Mikke nazwał wczoraj nasze teksty goebbelsowską i stalinowską kampania nienawiści. Ale już chwilę później przyznał, że spotkał się z niepełnosprawną dziewczynką. Potem dodał, że tworzenie klas integracyjnych dla dzieci zdrowych i niepełnosprawnych jest szkodliwe. I odmówił chorym dzieciom przywileju uczęszczania do szkół z klasami integracyjnymi. "To właśnie nauczanie indywidualne, którego domagam się dla takich dzieci, byłoby przywilejem" - grzmiał Korwin-Mikke.

"Poprzez sianie nienawiści do osób niepełnosprawnych Janusz Korwin-Mikke znalazł sobie sposób na wypromowanie się w kampanii wyborczej. Najlepiej byłoby wziąć nożyczki i odciąć mu mikrofon" - komentuje minister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj