To nie było znieważenie - tak prokuratura oceniła wpis na blogu Janusza Palikota. Poseł PO pytał prezydenta między innymi, czy nadużywa alkoholu. Lubelscy śledczy stwierdzili, że nie ma powodu ścigać Palikota z urzędu i odmówili wszczęcia śledztwa.
Śledczy stwierdzili, że słowa Palikota nie znieważają głowy państwa. Dlatego odmówili wszczęcia postępowania z urzędu.
W styczniu Janusz Palikot pytał na swoim blogu: "Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?".
Na głowę posła PO natychmiast spadły gromy. Także z ust jego partyjnych kolegów. Dlatego kilka dni później Palikot przeprosił prezydenta za swoje słowa. Lech Kaczyński stwierdził, że nie jest alkoholikiem i zapowiedział, że nie przyjmie przeprosin od posła PO. Palikota zaś nazwał klaunem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|