Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tajny aneks Macierewicza wywoła skandal"

9 kwietnia 2008, 09:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Klich Raport wywoła skandal
Klich Raport wywoła skandal/Inne
Lech Wałęsa i trzej byli ministrowie obrony powinni stanąć przed Trybunałem Stanu - takim wnioskiem kończy się, według DZIENNIKA, aneks do do raportu z likwidacji WSI. "To wywoła polityczny skandal" - komentuje w Radiu ZET szef MON Bogdan Klich. Ale sam autor raprotu twierdzi, że to wszystko wymysły. "To są popłuczyny i nieprawda" - mówi Antoni Macierewicz.

Według Macierewicza, informacje, jakie zdobył DZIENNIK, nie wnoszą nic nowego do sprawy. Ale innego zdania jest minister obrony Bogdan Klich. "Ten dokument wywołałby skandale polityczne, ale także byłby powodem osłabienia służb specjalnych" - komentuje polityk w Radiu ZET.

Zdaniem Klicha lepiej by było, gdyby prezydent Lech Kaczyński jednak nie odtajniał całości dokumentu przygotowanego przez Antoniego Macierewicza. "Aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych nie powinien ujrzeć światła dziennego" - nie ma wątpliwości szef MON.

Według raportu, do którego dotarł DZIENNIK, za patologie w Wojskowych Służbach Informacyjnych odpowiada szereg generałów i szefów WSI. Antoni Macierewicz zaleca też, by przed Trybunałem Stanu postawić byłego prezydenta Lecha Wałęsę oraz trzech byłych ministrów obrony - Janusza Onyszkiewicza, Bronisława Komorowskiego oraz Jerzego Szmajdzińskiego.

Co Macierewicz zarzuca Wałęsie? "Budowę pozakonstutucyjnej struktury, która miała kontrolować WSI i UOP" - mówią rozmówcy DZIENNIKA, którzy widzieli raport. Szefowie MON z kolei mieli działać na szkodę państwa, nie dopełniając swoich obowiązków i nie pilnując służb specjalnych.

"Prezydent nie zdecydował jeszcze o odtajnieniu aneksu do raportu" - powiedziała DZIENNIKOWI Małgorzata Bochenek, sekretarz stanu w kancelarii Lecha Kaczyńskiego.

"Myślę, że prezydent jest w ogromnym kłopocie" - komentuje marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, kandydat Macierewicza do postawienia przed Trybunałem Stanu. Przypomina też, że gdy Lech Kaczyński nadzorował prace Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a Jarosław Kaczyński kierował kancelarią Lecha Wałęsy, do służb specjalnych ściągano oficerów z komunistycznej Wojskowej Służby Wewnętrznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj