Dziennik Gazeta Prawana logo

Senator PO: Zaszantażujmy Unię w sprawie stoczni

1 października 2008, 18:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jeśli to lobbing stoi za decyzją unijnego komisarza, by pogrążyć stocznie, Polska powinna wstrzymać się z procesem ratyfikacji traktatu z Lizbony" - mówi senator PO Krzysztof Zaremba. Co to za lobbing? Dziennik.pl dowiedział się, że na upadku mogą skorzystać np. akcjonariusze, którzy zyskaliby tyle, by wykupić jedną stocznię.

Senator Zaremba będzie doradzał partyjnym kolegom i premierowi, by rząd szantażował Brukselę. Jeśli unijna komisarz do spraw konkurencji Neelie Kroes naprawdę zamierza nakłonić Komisję Europejską do wydania decyzji o zwrocie państwowej pomocy dla stoczni, to możemy spodziewać się międzynarodowej awantury.

>>>Przeczytaj co władze Platformy sądza o szantażu senatora

Dotąd to właśnie Platforma Obywatelska naciskała na prezydenta, by jak najszybciej ratyfikował traktat lizboński, reformujący Unię Europejską. Teraz przynajmniej jeden polityk rządzącej partii chce wykorzystać to, że Polska wciąż nie przyjęła dokumentu.

Wśród polskich polityków śledzących losy stoczni wrze, bo w kuluarach mówi się o aż trzech ośrodkach lobbingowych w Unii, którym zależy na pogrążeniu polskich stoczni. Informator dziennika.pl twierdzi, że jeden z ośrodków pochodzi... z Polski.

Sprawa ma - zdaniem naszego informatora - związek z dawną prywatyzacją Stoczni Szczecińskiej, podczas której część kadry kierowniczej dostała akcje. Upadłość zakładu oznaczałaby sprzedaż masy upadłościowej i zaspokojenie wysokich roszczeń akcjonariuszy.

Potwierdza to w rozmowie z dziennikiem.pl rzeczniczka Stoczni Szczecińskiej, Izabela Maruszczak. "Wiemy, że jest taka możliwość. Jeśli stocznia upadnie, członkowie zarządu naszej siostrzanej spółki Porta Holding SA mogliby odzyskać pieniądze z akcji, których teraz nie mogą spieniężyć. Byłyby to tak duże pieniądze, że stać byłoby ich na wykupienie całego zakładu" - twierdzi w rozmowie z dziennikiem.pl Maruszczak.

Dwa pozostałe państwa, z których pochodzą lobbyści, to Francja i Niemcy. Zapytany o to przez dziennik.pl europoseł Bogusław Sonik stwierdził, że rząd francuski oficjalnie przyznaje, że prowadzi negocjacje w sprawie kontraktów stoczniowych z Koreańczykami. Z kolei senator Krzysztof Zaremba twierdzi, że niemieckim stoczniom w Rostoku czy Stralsundzie też byłoby to na rękę.

"Stralsund dostał około 110 milionów euro pomocy publicznej. Zakład stał się rentowny, ale wciąż ma mało kontraktów" - powiedział dziennikowi.pl senator Zaremba. "Ciekawe, że Bruksela przymyka też oko na działania Niemców, którzy wciąż podejmują próby pomocy publicznej dla Volkswagena" - dodaje.

Aleksander Grad zarzucił stronniczość przedstawicielowi Komisji Europejskiej Karlowi Soukupowi. "Naszym zdaniem, to on stoi za negatywną oceną naszego planu. Od początku starał się torpedować nasze działania i dopiął swego. Nie chcę rzucać żadnych oskarżeń, ale uważamy, że Soukup nie jest w tej sprawie obiektywny" - powiedział TVP Info współpracownik Aleksandra Grada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj