Dziennik Gazeta Prawana logo

Gosiewski: Dorn się mści, bo zazdrości

9 października 2008, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ludwik Dorn szkodzi własnej partii, bo poczuł się urażony, gdy nie został szefem klubu parlamentarnego - tak ocenia wypowiedzi byłego marszałka Sejmu Przemysław Gosiewski, szef sejmowego klubu PiS. Ale to nie koniec. Gosiewski grozi Dornowi wyrzuceniem z partii.

Obecny szef klubu Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie wytacza ciężkie działa. "Dorn na co dzień szkodzi naszej partii. Za szkodzenie partii grozi nawet wydalenie" - oświadczył Przemysław Gosiewski w Radiu ZET.

Były marszałek Sejmu nie może też liczyć na wystąpienie podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego? Bo go tam najzwyczajniej w świecie nie będzie. Gosiewski przypomina, że prawo do uczestnictwa w kongresie nie przysługuje działaczom zawieszonym w prawach członka partii.

Szef klubu PiS diagnozuje też Ludwika Dorna. "To z jednej strony człowiek genialny, ale niepotrafiący pracować w zespole i to jest jego dramat" - uważa Gosiewski.

Odkrył on też powody takiego zachowania byłego wiceszefa swojej partii. "Dorn zaczął krytykować PiS od momentu, kiedy nie został szefem klubu. Swoje osobiste urazy przelewa w sposób dażący do oczerniania swojej formacji politycznej" - ocenia Przemysław Gosiewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj