Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sejm ma przeprosić za chama u prezydenta"

7 listopada 2008, 11:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Sejm ma przeprosić za chama u prezydenta"
Inne
W grubiański sposób został, zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, obrażony w Sejmie prezydencki minister Andrzej Duda. Szef PiS zażądał od marszałka, by ten w imieniu izby przeprosił nie tylko ministra, ale i głowę państwa. Bronisław Komorowski odmówił, więc usłyszał od prezesa PiS: "Cham i prostak to słowa, których można tu używać wobec reprezentanta prezydenta?".

Szef PiS ciągnął w ten sposób awanturę, która rozpoczęła się wieczorem podczas debaty o emerytury pomostowe. Andrzej Duda był wczoraj wyzywany od prostaków, a nawet kanalii. A wszystko przez jego słowa pod adresem ciężarnej wiceminister pracy Agnieszki Chłoń-Domińczak.

Prezydencki minister sugerował, że koledzy z rządu nie traktują jej jak dżentelmeni. "W imieniu prezydenta Rzeczpospolitej oświadczam, że jestem zdumiony, że nikt z ministrów nie ustąpił miejsca w pierwszym rzędzie pani minister" - mówił Duda.

Odpowiedziała mu sama zainteresowana. "Ciąża nie choroba, to jest moje trzecie dziecko. To, że stoję, a nie siedzę, jest moim wyborem. Jestem tutaj, bo od 1997 roku pracuję, niemal nieustannie, nad nowym systemem emerytalnym. Jestem tutaj z wyboru, a nie z przymusu" - mówiła Chłoń-Domińczak, za co otrzymała owacje na stojąco, głównie od posłów PO.

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zapewnił dziś, że wysłał w imieniu parlamentu przeprosiny i kwiaty do pani wiceminister. "Ocenę ministra Dudy pozostawiam państwu i panu prezydentowi" - powiedział Komorowski chcąc uciąć sprawę, do której wracał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"Minister reprezentujący prezydenta stanął w obronie pani, która jest w końcowej fazie ciąży i został z tego powodu w sposób grubiański obrażony przez niektórych posłów. Ja chciałbym, by marszałek, by w imieniu Sejmu przeprosił prezydenta" - gdy Jarosław Kaczyński wypowiedział te słowa, w Sejmie zawrzało. "Chcę też, żeby przeprosił ministra Dudę. Oprócz tego była to też obraza Sejmu" - grzmiał Kaczyński. "Cham i prostak to w pana rozumieniu słowa, których można tu używać wobec reprezentanta prezydenta?" - zwrócił się do Bronisława Komorowskiego.

Warto dodać, że sam Duda przeprosił wczoraj za swe słowa wobec Chłoń-Domińczak. "Przepraszam za okoliczności. Taką mam osobistą sytuację, że moja siostra jest w zaawansowanej ciąży i wyszła ze szpitala. Widziałem, jak pani minister występowała i była zmęczona. Głos jej drżał. Zdenerwowałem się jako mężczyzna. Jeżeli wzbudziłem wzburzenie, przepraszam wysoką izbę i panią minister" - tłumaczy się wczoraj Duda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj